Jarosław Kaczyński na wczorajszym spotkaniu z Wojewódzkimi Zespołami Samorządowymi zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość wycofa się z pomysłu dwukadencyjności w samorządach działającej wstecz. Oznacza to, że w kolejnych wyborach samorządowym o fotel Burmistrza będzie mogła powalczyć Anetta Ujma - była Burmistrz Blachowni.
Sylwia Szymańska - obecny Burmistrz, pogodziła się z tym, że to ostatni rok jej urzędowania. Liczne skandale, wpadki, nietrafione inwestycje, wysokie kredyty i przede wszystkim brak umiejętności i wiedzy w rządzeniu doprowadziły Blachownię do regresu. Zamiast rozwijać się, stoimy w miejscu, a wręcz w wielu przypadkach cofamy się do lat dziewięćdziesiątych.
Wracając do wyborów, odbędą się prawdopodobnie w październiku 2018 roku. Oprócz Ujmowej będzie co najmniej kilku kandydatów. Mimo braku szans, Szymańska wspierana przez Edytę Mandryk i Marka Kułakowskiego spróbuje ponownie okłamać Mieszkańców i wystartuje. Perspektywa wysokiej pensji jest dla mniej wystarczającym magnesem. W kuluarach mówi się również o starcie Piotra Kurkowskiego lub Cezarego Osińskiego. Edyta Mandryk będzie wspierać Szymańską, ale niewykluczone, że wystartuje także szef kampanii wyborczej Szymańskiej - Marcin mąż Edyty.
Najbliższy rok zapowiada się niezwykle ciekawie.
PAWEŁ GĄSIORSKI


Szanse A.U. są ogromne zwłaszcza w momencie zastoju w gminie :-)
A cóż to? Z tą idiotyczną ustawą, gdyby ujrzała światło dzienne, nie mogłaby??
O ile go (projekt ustawy) dobrze zrozumiałem (ale możliwe, że źle, bo ichnie projekty dobrze rozumieją tylko wybitne jednostki), to chodziło o dwie kadencje. Pełne kadencje. Pani Ujma raptem była burmistrzem jedną kadencję plus roczek.
Zaś samo domniemanie, że pani Anetta Ujma mogłaby mieć takie plany na przyszłość uważam (po raz już nie wiem który) za śmieszne. Ktoś mi wytłumaczy, po co jej by to było potrzebne?
Plotki, jakoby Marcin Mandryk miał ochotę na stołek też uważam za grubo przesadzone. To typowy “macher” od insynuacji i sterowania z tylnego fotela. :) I jest mu z tym dobrze. :) Nie sądzę, aby miał teraz ochotę sprzątać po “swoim wynalazku”. ;) Może za kolejne 4 lata, gdy ktoś już najgorsze jakoś ogarnie. ;)
Natomiast oczywistą kandydatką po wieloletnim stażu samorządowym, a ostatnio stanowisku przewodniczącej, jest pani Edyta. I proponował bym się jednak poważnie zastanowić, bo jej wybór nie jest nierealny, a byłaby to kolejna tragedia dla miasta i gminy.
W mojej ocenie Anetta Ujma nie powinna wracać do Blachowni. Skoro jest liderką partii na Śląsku niech idzie wyżej. Blachownią powinien rządzić ktoś z Blachowni i nie mam na myśli tutaj Szymańskiej czy Mandryków. Oni już są i oni się nie sprawdzili.
A czy ta przyszła możliwa kandydatura P. Ujmy nie jest może spowodowana tym, że wychwalana tutaj na portalu partia jest w głębokim kryzysie i wkrótce przestanie istnieć?
I w przypadku P. Ujmy trzeba się gdzieś awaryjnie zaczepić, by zachować dochodowy stołek – czyż nie tak?
PS. Nie popieram władzy miejscowej i żadnej “partii” politycznej. To moje zdanie, jako obywatela.
Nie przestanie istnieć moim zdaniem. Trochę za dużo tam ludzi w miarę rozsądnie myślących, dla których praktycznie nie ma alternatywy.
Bo nie może być alternatywą ani w gruncie rzeczy prawicowe i jednak konserwatywne w działaniach PO, ani SLD pod obecnym kierownictwem. A tym bardziej jakieś quasi komunistyczne Razem.
Kilka błędów, rozdmuchanych przez media do granic absurdu, wobec tego, co dzieje się w innych partiach i partyjkach, dla ludzi myślących nie powinno mieć zasadniczego znaczenia przy decyzji, co wybrać.
To młoda partia. Pan Petru albo się wreszcie czegoś nauczy, albo po prostu będzie musiał odsunąć się całkowicie na boczny tor. Splendoru założyciela nikt mu i tak nie odbierze. ;)
Osobiście to najchętniej widziałbym rozpad w PO. Bo za dużo wartościowych ludzi się tam marnuje przy panu Schetynie. Szkoda, że nie stało się to zaraz po wyborach, bo teraz raczej nie ma sensu.
A może jest sens, skoro i tak .Nowoczesna i PO walczą ze sobą?
Obawiam się bowiem, że za bardzo wszystko zmierza do lat 2004-2005. POPiS zbliża się wielkimi krokami. Z PO wyrzuci się kilka znaczących osób tuż przed wyborami, albo chwilę po nich i będzie pozamiatane. ;)
Nie do końca mogę przytaknąć na to marnowanie się wartościowych ludzi w PO, gdyż to polityk wybiera partię i ten wybór świadczy chyba o tym, że popiera jej działanie i poglądy. W innym wypadku traci w moich oczach na wiarygodności zmieniając opcję, często całkowicie sprzeczną z ideą poprzedniej.
Szanuję ludzi, którzy budują swą renomę bez przeszłości w czołowych partiach. Nowoczesna toczy bój z platformą, a tak naprawdę naklejka PO zamalowana wielokrotnie przez Petru, wychodzi na wierzch jak grzyb w blachowiańskim przedszkolu.
Nie będę tutaj mówił, które ugrupowanie jest bliskie moim poglądom. Nie o to chodzi. Nie chcę tutaj toczyć wojny jak na stadionie. Zależy mi na kulturalnej konwersacji.
Dodam tylko dość łagodnie, że PIS-PO-Nowoczesna to dla mnie kontynuacja gry partyjnej na szkodę państwa i obywateli.
W Polsce sejm to kabaret, gdzie partie głosują przeciw projektom, które niegdyś same proponowały. Owe partie biją się o stołek, tylko i wyłącznie.
A Rokosa, nasza perełka z Plebiscytu?
Warto namówić jakiegoś zupełnie nowego kandydata i stworzyć prawdziwe,obywatelskie zaplecze,nie polityczne. Moim zdaniem bardzo dobrym wyborem może być bardzo lubiana i szanowana w Blachowni pani Martyna Rokosa. Oby wrodzona skromność oraz obawa o poniesienie konsekwencji ze strony pani Szymańskiej nie skłoniły jej do rezygnacji ze startu. Proponuję zacząć od dziś – promujmy komitet Razem dla Rokosy!
Ja proponuje “Mądry gospodarz, stabilny rozwój gminy. KWW Pawła Gąsiorskiego”
Jestem za, pan Paweł Gąsiorski pokazałby wszystkim, gdzie raki zimują.Żeby tylko chciał wystartować !Jestem stąd czy Plac … , namówcie go do tej decyzji.
Redaktor chyba już deklarował gdzieś w komentarzach, że nie będzie startować. Wielka szkoda, bo też pewnie miałby nasze głosy.
A tak na poważnie, to dziwi mnie że nadredaktor nie chce tej arcydochodowej fuchy.Przecież po tylu inwektywach, pomyjach wylanych na obecną burmistrz, po krytyce sięgającej księżyca, negowaniu wszystkiego i wszystkich związanych z obecną władzą, musi mieć przecież jakiś swój sposób na rozwój gminy.Musi mieć swoją wspaniałą wizję, bo inaczej na jakiej podstawie mógłby wyrażać tak ogromne niezadowolenie.Ja, kiedy kogoś lub coś krytykuję, to widzę to inaczej, na swój sposób.Mam pomysł jak to zmienić po mojemu, itd.Przecież nie można krytykować ot tak sobie, bez jakichś konkretnych, własnych pomysłów.Taka krytyka jest bezpodstawna, pusta i nic nowego nie wnosząca.Tak może krytykować każdy głupek, bo i tak nic z tego nie wynika.Nikt nie ponosi odpowiedzialności za taką krytykę.Myślę, że ma pan panie nadredaktorze Gąsiorski głowę, lub choćby szuflady pełne wspaniałych pomysłów. Czekamy na kandydaturę.
“.Ja, kiedy kogoś lub coś krytykuję, to widzę to inaczej, na swój sposób.Mam pomysł jak to zmienić po mojemu, itd”
Naprawdę bodzio.?? Odkąd tu jesteś nie doczekałem się żadnej merytorycznej odpowiedzi na żadne pytanie, ani żadnej propozycji, jak rozwiązać jakiś “problem”. Skoro zatem deklarujesz się, jak stoi w cytacie, to rozumiem, że od dzisiaj będziesz pisał tylko konstruktywnie.
Jak zwykle na posterunku.Mógłbyś choć dla niepoznaki przepuścić parę postów.Co ja mam
uzasadniać.Mnie obecna władza pasuje.Ale ty nie zrozumiałeś kontekstu mojej wypowiedzi i piszesz nie na temat ogólnie.Ogólnie chodzi o to, że redaktor (najbardziej) krytykujący
obecną władzę, jak ognia boi się wystartować w wyborach, i udowodnić że sam rządziłby lepiej.Taki mędrzec-teoretyk, wiecznie zdegustowany i niezadowolony.A ty z nim.Ale, ale,
może ty wystartujesz i pokażesz ładnie wszystkim jak powinno się zarządzać gminą?
Czyli nadal nie macie kandydatury. Ja przynajmniej coś zaproponowałem.
chmielarskaaga@gmail.com
Agnieszka a może ty coś mądrego wymyślisz?
Proponuje kandydaturę Romana i sekretarza Wojciechowskiego
Władza zostałaby wtedy w rodzinie …..
Przystańmy na pomysł prezesa OSiR. Jego komitet proponuję nazwać Łysi Ģórą KWW J.Chudego.
To kto będzie kandydował to indywidualna sprawa osoby kandydującej, moim zdaniem upartyjnienie wyborów nie jest dobre, nigdy w tym przypadku nie bedzie liczyła się gmina tylko partia. Cele partyjne beda na pierwszym miejscu, a to chyba nie o to chodzi. Osoby wystawiane przez partie zawsze bedą sterowane. Moim zdaniem powinien być wolny wybór. Osoba kandydująca powinna mieć wyższe cele, na pierwszym miejscu powinna być gmina i jego mieszkańcy a poźniej reszta, bo to mieszkańcy są pracodawcami wójta, burmistrza, prezydenta. Kazda osoba która zamierza kandydować powinna miec tą świadomość że bierze odpowiedzialność za wszystko co się dzieje w danej gminie i nie może to być osoba ktora ma uprzedzenie czy kieruje się tylko i wyłacznie własnym interesem. To tak dla przemyślenia bo to bardzo poważna decyzja.
Też myślę że pani Anetta Ujma jako burmistrz była by spoko.Ale mamy tu jeszcze jedna potęgę polityki,niezwyciężonego Osińskiego Cezara.I tu będzie prawdziwa walka.
Ujmowa na burmistrza? Toż to strzał w kolano dla gminy i mieszkańców.
Od Sylwi kulakodrykowskiej odczepcie się, najlepsze siły narodu Blachownia wybrały ten geniusz zarządzania….. Liczę że w końcu weźmiemy fachowca jak Koćwin czy Marchewka na stanowisko Burmistrza.
Ten Petru ma jakąś znajomą twarz.Nie grał on przypadkiem w serialu”Słoneczny patrol “?
Nie.Grał w “Chłopaki nie płaczą”.Grał tam niejakiego “swetru”.
A może pani Renia z działek ?
Po tym jak potraktowali ją mieszkańcy Cisia w czasie wyborów na radnego teraz fotel burmistrza należy jej się jak psu buda.
Taaaa… Ryszard sie kończy, ciągnie kropke nowoczesną w dół. To trzeba szukać wyjścia awaryjnego. Ale nie wydaję mi się żeby te domniemania były prawdziwe.
Zamieni stryjek siekierkę na kijek ?
Chyba tym razem burmistrzem będzie facet i tego chce!!
Inka-chcesz faceta czy burmistrza?Sprecyzuj.
Brakuje jej chłopa, czego daje wyraz w swoich “mądrych inaczej” wypowiedziach, oraz
widocznej gołym okiem nerwicy i burzy hormonów.
Anetto wracaj ratować Blachownię!!!!
Bury
Masz rację podczas kadencji pani Anetty w Blachowni odbyło się najwięcej działań i inwestycji w naszej gminie (w ostatnim czasie), za co jesteśmy/powinniśmy być jej wdzięczni.