Wczoraj w Cisiu odbyło się zebranie wiejskie, podczas którego wybrano sołtysa. Były dwie kandydatki, wygrała Jadwiga Hepner uzyskując większość głosów. Hepner była sołtysem przez ostatnie trzy lata, praktycznie nic dla Cisia nie zrobiła. Beton trzyma się dobrze.
Do rady sołeckiej weszli Dawid, Kozak i Pasieka. W zebraniu uczestniczyło 48. mieszkańców.
PAWEŁ GĄSIORSKI


Pan redaktor tez jak ten beton, osiadł pan w Cisiu i pisze bzdety :)
Oczerniać innych jest bardzo łatwo a co pan takiego zrobił czym mógłby się pan pochwalić ?
Była kiedyś strona o Cisiu i tam wszystko było opisywane i rozliczane. Teraz tylko ta biedna sołtys wie co i jak rozlicza. O ile rozlicza.
Hypner buhahaha
Inks buahaha
Beton się trzyma, a reszta nadal w rozsypce tylko z pretensjami coraz większymi. Panie Pawle słynny mieszkańcu Cisia sołtys ma na imię Joanna. Joanna! Trzy lata nawet średnio przyswajającym wiedzę powinno wystarczyć żeby to zapamiętać
Kogo to obchodzi?? Moher i tyle!!
Ty jeszcze nigdy nie napisałaś niczego mądrego
Inks opóźniona
“W zebraniu uczestniczyło 48. mieszkańców.”
Co tylko uświadamia, że absolutna większość mieszkańców nie ma zamiaru angażować się w życie społeczności przy obecnej władzy gminnej.
A będzie tylko gorzej. Już niezależnie od jakiejkolwiek władzy.
W zasadzie godzinę zebrania (wszędzie zresztą) można by pominąć, gdyby nie taka drobnostka, że o 17 większość mieszkańców , tych bardziej aktywnych, że się tak wyrażę, to dopiero wraca z pracy.
I jest to świadomy wybór “wadzy” – o zebraniu mają wiedzieć niektórzy, a uczestniczyć w nim jeszcze bardziej “niektórzy”. Oczywistym przecież jest, że wybrani muszą być “swoi”.
A pani Heppner, co ze smutkiem stwierdzam, jest tysiąckrotnie gorszym sołtysem niż ś. p. pan Pilarz. Albo inaczej – pan Pilarz był doskonałym sołtysem w takim razie.
W ogóle Cisie ma doskonałą parę, która reprezentuje je w gminie – Borek i Heppner. ;)
To chyba nie do końca tak. Nie było ogłoszeń. Gdyby był prawidłowy obieg myślę że mogło by być różnie. Ale widocznie komuś na tym zależało by tak było.
Ale co nie do końca tak? Bo nie rozumiem.
Przecież to obowiązkiem obecnego “sołtysa” było zawiadomienie całej wsi. Nawet poprzez osobisty kurs z ulotkami wrzucanymi do skrzynek.
A przy okazji – dopuszczam jak najbardziej, o ile się kandyduje – dołączenie ulotki co się w mijającej kadencji osiągnęło i jakie są zamierzenia na kolejne lata.
Ponadto cóż innego powyżej napisałem? Cała procedura od początku świadczy o tym, komu zależy na obecności (a raczej nieobecności) mieszkańców na zebraniach.
Ciebie może nie, więc nie pisz lepiej nic bo nic nowego nie wnosisz