Bardzo ciekawą odpowiedź napisała Sylwia Szymańska na swoim profilu na facebooku na pytanie, co nam dał triathlon - czyli impreza na którą wydaliśmy 0,5 mln zł? Według Szymańskiej "Blachownia jest znana w całej Polsce i bardzo pozytywnie postrzegana, co skutkuje min dużym zainteresowaniem inwestorów branży turystycznej i rekreacyjnej, promocji gminy dzięki imprezie na poziomie kraju nie sposób przecenić, ponadto środki na organizacje imprezy pochodzą z tzw korkowego czyli sport jako alternatywa dla nałogów".
Patrząc na naszą gminę, to nie dziwie się, że "inwestorzy" pchają się drzwiami i oknami (może wymienicie jednego inwestora, którego przyciągnął triathlon?). Tylko szkoda, że za tych inwestorów płaci gmina i zamiast przynosić pieniądze do kasy, skutecznie ją wyciągają jako wykonawcy bezsensownych inwestycji. Co nam dał triathlon? Poza zarobkiem dla kilku osób spoza Blachowni oraz dla niektórych w Blachowni, nie dał nam nic. Jest to najdroższa jednodniowa impreza w powiecie częstochowskim (dwie edycje kosztowały nas ok. 0,5 mln zł). Gdyby zamiast na triathlon, Szymańska te pieniądze przeznaczyła na sport.... Dziś Orlik Blachownia grałby w 4. lidze z myślą o awansie do 3. ligi, w badmintonie i tenisie stołowym mielibyśmy ekstraklasę, a dziewczyny z UKS Gimnazjum Blachownia rywalizowałyby na zapleczu ekstraklasy w siatkówce kobiet. Mówimy o ogromnych kwotach, które są wydawane na imprezę dla ludzi spoza gminy.
Jeszcze raz zapytam, co nam dał triathlon?
PAWEŁ GĄSIORSKI



Szastanie naszymi gminnymi pieniędzmi bez opamiętanie.
Jeden z wielu przykładów skrajnej niegospodarności.
Szymańska chyba już rozumie że ludzie mają już tego dosyć.
Powinna sama ustąpić ale na to chyba nie ma co liczyć
Szymańska dla dobra gminy musi odejść !
Parodia jak zawsze. Płacimy grubą kasę za organizację imprez firmą zewnętrznym to po co nam OSiR który w swoich założeniach ma organizacje życia sportowego. Czy zorganizowanie Przełajowej Ósemki i zawodów tenisa ziemnego to szczyt możliwości ośrodka, tworu generowania kosztów. Po co robić dopłaty na OSIR dajmy tą kasę klubą które profesjonalnie wykorzystają te środki
Chciałbym przypomnieć, czy nawet uświadomić, że OSiR to samodzielny byt gospodarczy – spółka Gminy.
OSiR współdziała przy organizacji triathlonu.
Koszty organizacji wykazywane oficjalnie przez UMiG nie uwzględniają kosztów, jakie z tego tytułu ponosi sam OSiR. Nie uwzględniają też ewentualnych przychodów.
Pani Szymańska chlubi się (czy też tłumaczy, czy może gmatwa), że ta dęta impreza jest przecież z “korkowego”.
Dla niewtajemniczonych – to podatek ściągany przez Gminy od sprzedaży alkoholu.
Chlubi się, jak by to byłą jakaś kasa d świętego Mikołaja, a nie jeden ze składników budżetu gminy.
Otóż pani Szymańska – “korkowe” można (a nawet TRZEBA) przeznaczać na potrzeby lokalnej społeczności, a nie napychać kabzy koleżanki Dederko i kilku innych osób!
Szkoły niedoinwestowane – tam może spłynąć kupę kasy z “korkowego”
Kluby sportowe ledwo wiążą koniec z końcem – ileż w nie można wpompować od tych kapsli?!
I wreszcie cel podstawowy – realna walka z alkoholizmem i pomoc rodzinom których ten problem dotyka.
Może więc, po prostu, pani burmistrz przedstawi społeczeństwu zestawienie – ile gmina dostaje w skali roku z “korkowego” i na co konkretnie przeznaczyła te pieniądze. Oczywiście z rozbiciem kwotowym na poszczególne cele, organizacje, a nie ogólnie.
Oczywiście takiej informacji nikt z mieszkańców nie uzyska. Dostanie odpowiedź, że to dane przetworzone i w związku z tym nie podlegają prawu o dostępie do informacji publicznej. ;)
Jednakże jest prosta droga – ktoś z radnych spokojnie może to załatwić.
Znajdzie się chętny/a?
Bo to jest nasz mis na miarę naszych możliwości i to nie oddamy…
A najlepiej zarabia się na wielkich, słomianych inwestycjach
Na ten temat przykład ; ‘wyciąganie gówna z zalewu”- to jest ten “Miś”….dochodowy…
A Sylwka śmieje się wam w twarz!! Kasa i tylko kasa!!
Śmieje się nie tylko Sylwia, dodaj pseudodziennikarza, śmiesznotke, pielwgniarze oraz towarzystwo zatrudnione na super posadach spoza gminy, oni dopiero mają ubaw
Taka prawda , niestety ,wyborców mają w” czterech literach” czyli w du**e !!!
No i walą drzwiami i oknami inwestorzy by np. zbudować nowy, profesjonalny amfiteatr w Blachowni. A nie, ups… Blachownia już nie będzie miała amfiteatru, bo i po co? Przecież to nie Mrągowo.
Bo tu jest cyrk na kółkach, mamy klauny małpy budujemy im nawet nowe centrum przesiadkowe z którego wyjadą w świat….
Blaszka -w tej dziurze /’planeta-blachownia”/ , brak perspektyw , a patrzeć na idiotów w urzędzie , durnych radnych , porąbaną intelektualnie osobę na “‘stołku” burmistrza , miejscowe układy , /pełzający plebs intelektualny/??? Jaki sens? Dlatego migracja z tej “wiochy’ to ratunek , przed tą tzw. “stagnacją” , taka prawda!!!
Opis tematu jaki zamieścił SIR powyżej – bardzo konkretny i zrozumiały.
Począwszy od wyjaśnienia tajemniczego “korkowego” który to zwrot jest kolejnym urzędniczym bełkotem stworzonym dla potrzeb biurokracji. Mogło by się wydawać że owo “korkowe” to jakaś manna z nieba nie związana z budżetem Gminy i przeznaczona na to własnie, celowe zadanie, jakim jest triatlon.
Mogę nieskromnie powiedzieć , że Blachownia jest znana w Polsce a także w Europie dzięki moim osiagnieciom sportowym. Blachownia nie wydała na to ani grosza.
To nie tak! niewiele osób wie gdzie taka wieś znajduje się na mapie kraju /najczęściej kojarzą to z Kędzierzynem-Kożle /Blachownia Śląska/ , a tę niby sławną ‘blachownie” , trzeba wymienić najpierw że to jest”‘pod Częstochową”/tak to wygląda/!
“Pani” burmistrz , pod koniec kadencji , zuchwałe poczynania zdrowe myślenie odebrało ! “Czerwona kartka” i zakaz obejmowania funkcji publicznych . Co dla niektórych radnych , bezradnych -również “won-stąd”!!!
Najlepiej nie robić nic. Dzieci niech się gonią wkoło bloków, starcy okupują samotnie ławki a młodzież zalewa robala pod Żabkami czy jakaś knajpą, tylko o czym będzie wtedy pisał Pan redaktor?
“Aza” , co ty aktywistka=-socjalistka , doczytaj do końca kilka razy artykuł , wtedy może zrozumiesz sens ?
Robić, ale mądrze. Zamiast wydawać kupę kasy na jednorazową imprezę, z której rozrywkę mają ludzie, którzy w większości nigdy więcej tu niezajrzą, można by zrobić cykl imprez, zawodów itp dla mieszkańców gminy, Częstochowy i okolic. Bo to oni będą tu wracać . No ale to takie mało medialne, nie było by okazji do lansowania swojej twarzy
Ty Aza jesteś jakaś nierozgarnięta chyba.
Albo grasz głuptaka, że nie wiesz ile imprez i na jakim poziomie można zrobić dla dzieci, starców, młodzieży z Blachowni za owe pół miliona!
Z pożytkiem dla nich właśnie, zamiast dla “znajomych królika”.
Takie wydarzenie sportowe nie jest złym pomysłem dla gminy dobrze prosperującej, która ma już zadbane i rozwinięte kluby sportowe dzieciaki w szkołach mają trenerów z którymi osiągają wysokie lokaty w zawodach sportowych. Natomiast ludzie z rodzin których członkowie przyczyniają się do wysokiego spożycia alkoholu są zadbani przez instytucje które prowadzi urząd. Myślę że triathlon to coś w co warto zainwestować jako wisienka na torcie gdy już nasza gmina będzie faktycznie znana z osiągnięć naszych dzieciaków w zawodach. A wtedy może całe rodzinny były by bardziej aktywne. Bo to że do nas ludzie przyjeżdżają i dobrze się pobawią to naszego społeczeństwa jakoś do tej pory nie zaktywizowało do większego ruchu.
Dokładnie, robić imprezy choćby i na światowym poziomie jeśli na to stać. Inne potrzeby mieszkańców są odpowiednio zabezpieczone. A tak to trochę staropolskim obyczajem “zastaw się, a postaw się”
Blachownia juz wypromował Dunajec i jaskinia zbojecka tłumy turystów którzy zadowolić muszą się mulem
P. Burmistrz szkoda, że na sportowców z Blachowni Pani skąpi , a oni też promują Nasze Miasto!
Aż mi się wierzyć nie chce , że to wszystko piszą Polacy. Chociaż to jest nasza cecha narodowa. Na wszystko pluć, narzekać. Najlepiej siedzieć na czterech literach i nic nie robić. Ale o ile pamiętam to na poprzednią burmistrz też byly wylewane pomyje. Oj ludzie ludzie kiedy będziecie z czegoś zadowoleni i dacie komuś szanse. Patrzyłam na re zdjęcia i zastanawiałam się kto te śmieci wyrzuca? Cyżby radni i burmistrz?
Panie Pawle, dodał Pan jedno zero za dużo.