Grażyna Janik nie jest już "gońcem" Urzędu Miejskiego w Blachowni. Janik straciła pracę wraz z końcem 2017 roku. W urzędzie pracowała przez ostatnich kilka lat. Dlaczego Janik nie jest już pracownikiem urzędu? Oczywiście, poszło o pieniądze. Janik za każdy dostarczony list otrzymywała 3,30 zł brutto i co zrozumiałe, chciała podwyżkę.
Urząd nie ingerował w to, w jaki sposób Grażyna Janik dostarczała listy. A ta wykorzystywała do tego własny samochód. Gmina nie miała pieniędzy na podwyżkę, co spowodowało rezygnację z pracy Grażyny Janik. A chodziło o kilkadziesiąt groszy na liście.
Teraz urząd płaci po 7,80 zł za każdy list polecony wysłany za potwierdzeniem odbioru w placówce Poczty Polskiej w Blachowni.
Chytry dwa razy traci.
PAWEŁ GĄSIORSKI


Po co Grażynie 100 zł więcej. Lepiej dać Romanowi czy Rybakowi!!
Szkoda każdego, kto traci pracę.Tej pani również. Zwłaszcza że rozwożąc listy samochodem, naprawdę niewiele mogła na tym zarobić.Pomijam sytuacje stresowe,
która ta pani musiała znosić w związku z wykonywanym zajęciem (zamknięte furtki, drzwi, nieczynne dzwonki, domofony, nieufność ludzi, psy itd). Zapewne często więc musiała dowozić jedną przesyłkę kilka razy.To zwiększa koszty, i ewentualna
podwyżka się należała żeby “wyjść na swoje”.
Z drugiej strony, nie wierzę w to, że została zwolniona bez kalkulacji kosztów przez
urząd.Urząd wysyła listy zwykłe, polecone, lub takie za potwierdzeniem odbioru.Nie wszystkie więc kosztują 7,80 zł, jak sugeruje autor.Autor, który tak chętnie sięga po
różne kalkulacje i wydatki urzędu.Myślę, że byłoby dobrze, żeby i tym razem to zrobił,
tak dla wiarygodności.Pamiętam, że kiedyś pan redaktor wysmażył tutaj artykuł, jak
to pani Szymańska traci nasze pieniądze, bo korzysta z takiego właśnie gońca, a nie
z Poczty Polskiej.Wtedy nawet przedstawił kalkulacje kosztów.Tak więc drogi panie,
proszę się zastanowić, czy jest pan za, czy przeciw.A może za, a nawet przeciw?
Urząd płacąc ryczałtem, na pewno ma dodatkowe zniżki na poczcie.
brak porozumienia z gońcem która pewnie chciała 50 groszy więcej jest podsumowaniem tej kadencji. jak wspomniała inka na romana czy rybaka są dziesiątki tysięcy złotych, a groszy nie ma dla mieszkańca naszej gminy. eh
W owym artykule, o którym wspominasz (był taki, nie jeden, ale trzeba było przypomnieć link, aby każdy sobie mógł wyrobić zdanie, a nie “wierzyć na słowo” bodziowi. ) Ja z a ciebie podam dwa, niech sobie ludzie poczytają. ;)
http://gminablachownia.pl/wiadomosci/jak-sie-marnuje-nasze-pieniadze/
http://gminablachownia.pl/wiadomosci/urzad-w-styczniu-wydal-ponad-6000-zl-na-listy/
P.S.
Znajomy mi mówił, że jemu decyzję podatkową przywiozła jakaś nowa pani.
Mnie decyzję podatkową przywozi sołtys a nie goniec, od zawsze
Mogła jeździć samochodem burmistrz. W końcu tyle kasy burmistrz wypłaciła sobie za jego korzystanie. Czy wtedy ktoś to sprawdził. Na stacji diagnostycznej wpisują przebieg. Można by to sprawdzić.
Pani Grażyna to super babka uśmiechnięta, jej się chce, szkoda że gmina nie wspiera swoich mieszkańców tylko prywatne i zewnętrzne podmioty….
Baszar p. Grażyna była dobra jak coś chcieli od niej, jeździła dziewczyna nawet wieczorem jak była taka potrzeba urzędu. Jak poprosiła o podwyżkę o niewiele bo 0,20 groszy to nie było kasy, zastanawia mnie kwestia ile dostała dziewczyna która jest za p. Grażynę i co ważne jest z Cisia.
Ale gońców było już kilku i żaden nie robił medialnego tematu że mało zarabia po prostu zmienili pracę i mają się świetnie:-)
Rotacja personalna w naszym urzędzie jest rekordowa. Pani burmistrz zmienia pracowników jak przysłowiowe rękawiczki. Szkoda że nie potrafi właściwie ocenić swoich urzędników i nie pozbędzie się tych ,którzy udają, że pracują a są największymi obibokami… A jak poszerzyła się kadra urzędnicza…. Ilu jest nowoprzyjętych Romanów na umowę a ilu pracuję Rybaków na zlecenie…. szok!
A pani Grażyny Janik Jeśli oczywiście bardzo żal bo to solidna i pracowita kobieta ,na którą wydaje mi się można było liczyć w każdej sytuacji .Ale to tak jest jak się ma nie do końca rozważnego włodarza! Na bzdury wydaje się dziesiątki tysięcy a dla uczciwego pracownika żal parę groszy. Obserwuje tak z uwagą poczynania pani Szymańskiej I choć jeszcze nie skończyła się jej kadencja, to już dziś z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć ,że żałuję oddanych przez moją rodzinę głosów! Bardzo się na pani burmistrz zawiedliśmy To jednak nie była odpowiednia osoba na to stanowisko, choć zapowiadała , że będzie tak mądrze i dobrze. Boże jak pozory mylą, jak bardzo można się nabrać….!!!!!!!! Trudno,- mam wyrzuty sumienia ale czasu już nie cofnę ,-pozdrawiam bardzo serdecznie szczególnie tych którzy też żałują A jest ich w Blachowni bardzo wielu.