Kolejni Mieszkańcy z naszej gminy zgłosili się do mnie po pomoc. Tym razem Mieszkańcy ulicy Wczasowej w Blachowni. A chodzi o wyraźne lekceważenie ich przez urzędników i włodarzy gminy Blachownia. Sprawa dotyczy zaniedbanej zieleni na tej ulicy na chodniku od strony Sienkiewicza. Krzewy i drzewa tak bardzo zarosły, że zasłoniły praktycznie chodnik. Ludzie zamiast chodzić po chodniku, muszą chodzić po jezdni, co staje się coraz bardziej niebezpieczne.
Najgorsze jest w tym wszystkim to, że przez lekceważenie swojej pracy przez urzędników Sylwii Szymańskiej, w ubiegłym miesiącu doszło tam do wypadku. A problem był co najmniej kilkanaście razy zgłaszany do samego Burmistrza i podległych jej pracowników.
Drogi Burmistrzu, rusz te swoje cztery litery i zajmij się tą sprawą!
PAWEŁ GĄSIORSKI









To oburzające! Czy pracownicy inwestycji i remontów, na czele z naszą ulubioną i nominowaną do plebiscytu panią Martyną, nie potrafią zadbać o wycinkę mimo licznych sygnałów? To co oni tam robią w tym urzędzie? Golą twarz? Malują oczy? Śpią? Romansują? O co chodzi ja się pytam?
Pani Martyna? Nasze najsłodsze jabłuszko?
Busz jak w puszczy!!
Trzeba to zgłosić do Pani Martyny w urzędzie gminy,już ona załatwi. Na nią można liczyć.
za tego rodzaju zaniedbania osoba odpowiedzialna powinna ponieść konsekwencje
a to nie jest teren OSiR
Nie
Liczę, że Prezes naszej kwitnącej Spółdzielni jednak wystartuje na Burmistrza Gminy Blachownia… Za jego rządów na pewno tak Blachownia by nie wyglądała!
Dzisiaj rano widziałem jak gość walczył nożycami do żywopłotu z tymi krzakami. Minę miał nieciekawą :) chyba bo przerosły :)
Nie raz problem był zgłaszany do UM i nic w tej sprawie nie zrobiono. W centrum na kwiaty znalazly sie fundusze a na wycinke żywopłotu na Wczasowej nadal nie… moze dlatego ze tą ulicą nie przechadzają sie gwiady Blachowni….