Wczoraj w Blachowni odbyło się posiedzenie komisji wspólnych Rady Miejskiej w Blachowni. Podczas komisji była omawiana sprawa Przewodniczącego Rady Pawła Hreczańskiego i odpowiedzi na zarzuty Wojewody w sprawie zajęcia stanowiska dotyczącego ewentualnego wygaszenia mu mandatu z powodu nie mieszkania na terenie naszej gminy. Mimo przygotowanego wcześniej przez radnych oświadczenia, Paweł Hreczański wygłosił swoje osobiste oświadczenie.
Według radnych opozycyjnych, którzy przekazali mi te informacje, Paweł Hreczański przyznał, iż w gminie nie mieszka. Nie mieszka, ale pracuje od poniedziałku do piątku. Po pracy jeździ do swojego mieszkania w innym mieście. W Blachowni za to spędza weekendy i jest zameldowany. To nie przekonało radnych, którzy poprosili o opinię prawną w tej sprawie, by móc odpowiedzieć Wojewodzie.
Opinia będzie taka, jaką rada chce. Hreczański popełnił polityczne harakiri. Przyznając się publicznie do faktu, że nie mieszka w gminie, że tylko w Blachowni pracuje i przebywa weekendy, powinien stracić mandat. Jak nie radni, to Wojewoda powinien mu go wygasić. Prawo jest równe dla wszystkich.
Komisja była nagrywana i jego oświadczenie jest na nagraniu.
Po oświadczeniu Hreczańskiego, nastąpiła konsternacja. Rada nie wypracowała oficjalnego stanowiska w tej sprawie.
PAWEŁ GĄSIORSKI


Palił ale się nie zaciągał….?
Chłopie nie kłam najwiecej miałby się komu tez tłumaczyć
Widzę, że niektórzy biegle to nawet jednym językiem się nie posługują.
zamiast włazić w brudnych butach w cudze życie proszę swoje życie opisać łatwo widzieć cudze pod lasem a swojego pod nosem już nie jest Pan żałosny a czytając Pana wypociny mam dobry ubaw Polska to wolny kraj i nikt nie ma obowiązku Panu się spowiadać z własnego życia
Jeśli chce się być osobą publiczną to trzeba mieć świadomość, że ma to też swoje minusy…
Czytając ten artykuł myślę że redaktor ma trochę racji jeśli P. Przewodniczący oświadczył że w tygodniu nie mieszka w gminie, tylko czasami w weekend, w mojej ocenie ma problem. To że pracuje w Blachowni nic nie znaczy, musi zamieszkiwać na terenie gminy a co za tym idzie musi mieć cechy założenia tam ośrodka osobistych i majątkowych interesów. Również nie można utożsamiać miejsca zamieszkania z miejscem zameldowania i wykonywania pracy zawodowej, dokładnie reguluje to kodeks wyborczy jeśli dobrze pamietam chyba paragraf 5. To tak w kwestii formalnej.