70 000 zł z delegacji służbowych w 2015 i 2016 roku - tyle według jednego z urzędników z Blachowni wyciągnęła Sylwia Szymańska z urzędu tytułem delegacji służbowych. Podobno powiązany rodzinnie Dariusz Wojciechowski w ubiegłym roku wyjeździł mnóstwo kilometrów na delegacje służbowe i wyciągnął z gminy 40 000 zł.
Dlaczego podobno? Bo mimo decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie, Burmistrz Blachowni nadal nie udostępnił mi delegacji służbowych - swoich, Dariusza Wojciechowskiego i skarbnik Elżbiety Wolskiej. Nie jestem wstanie potwierdzić tych informacji, a Szymańska mi tego nie ułatwia. Sama też tego nie dementuje, dlatego muszę niektórym urzędnikom wierzyć na słowo.
Według urzędników z Urzędu Miejskiego w Blachowni, większość delegacji była rozpisywana.
Przypominam, że pieniądze z delegacji nie muszą być wpisywane w oświadczenia majątkowe.
Poniżej znajdziecie jedną z odmów (pozostałe są praktycznie identyczne). Odwołałem się od tej decyzji do SKO w Częstochowie.







Podobno-to nie jest argument.
Ciagle artykuły o dupie Marynia tak jak tem o spożyciu alkoholu, żadnych ciekawych info np gdzie artykuł o postępach na A1 albo o kapliczce w Konradowie i tym ze był biskup i obydwie burmistrzowe
Był biskup i obydwie burmistrzowie.Ciekawie jak film się nazywał?
A ten tzw. “jeden urzędnik” to do kampanii wyborczej się szykuje? Jakiś lis farbowany.
Tak myślisz?
Otóż finanse publiczne nie są tajemnicą, wręcz przeciwnie. ;)
Weźmy informację o kwocie wypłaconej panu Śmiesznostce-Wojciechowskiemu.
Dla uproszczenia możemy tą kwotę podzielić na połowę. Jedna cześć to 30 zł (lub 15 zł) dziennie diety plus inne rzeczy (żywienie, noclegi), a druga połowa pokrywa koszty eksploatacji samochodu.
No cóż taka drobnostka – przy tym założeniu musiałby przejechać jakieś 24 tysiące kilometrów.
To jakieś 500 godzin za kółkiem w delegacjach. Czyli inaczej patrząc ponad dwa miesiące w roku praca poza miejscem stałego zatrudnienia. No i do tego jeszcze trzeba dodać czas na posiłki, noclegi, negocjacje … Drugie tyle godzin chyba jest realnym założeniem, prawda?
Zatem dojazdy plus reszta to jakieś 5 miesięcy nieobecności w miejscu pracy. ;)
I to jest kolejny ogromny skandal!! Tym bardziej, że Sylwka ciągle odmawia udzielenia tych dokumentów!!!!!!
Wykrzykniki ci się skończą ????????????
Jestem stąd, piszesz tak, że ciężko cię zrozumieć.Jaka kwota pana Wojciechowskiego jest do przeliczenia?Skąd się wzięła?A w temat,niech do porównania transparentnośći, pan Gąsiorski przedstawi dokumenty o służbowych wyjazdach pani Ujmy.
A czego Pinokkio nie zrozumiałeś? To ci wyłożę jaśniej. Nawet na zasadzie pytanie – odpowiedź. Dawaj.
Kwota jest podana w notatce. Może po prostu przed napisaniem komentarza przeczytaj całą, a nie tylko jej tytuł?
Pani Ujmy nie ma już prawie trzy lata. Do niektórych rozumków to nie dociera.
Gdyby były duże niejasności, to “kwerenda” z pierwszego półrocza 2015 już dawno skończyłaby się w sądach. A imć Kułakowski miałby przez 5 lat o czym pisać. ;)
To byłoby ciekawe porównanie ile pobierała Ujma, ile Szymańska.
Już wiemy że Ujma obywała się bez sekretarza i pracowała za dwóch na jednym etacie, Szymańska ma sekretarza i kosztują nas razem dwa razy więcej miesięcznie.
Delegacje Szymańskiej myślę że kosztują nas kilka razy więcej miesięcznie.
Z kolei w ilości zrobionych dróg, chodników itd Szymańska przegrywa kilkakrotnie mniej ….
Od nendzy do piniendzy
Szymańska obiecała obniżyć pensje do 8 tysięcy miesięcznie a zarabia prawie 12 tysięcy
Dodatkowo na rękę jak czytam wyżej :
Szymańska dodatkowo 70 tysięcy, powiązany rodzinnie Wojciechowski 40 tysięcy
To prawdziwy skok na gminną kasę, na nasze pieniądze !!!
Dobrze poinformowani twierdzą że większość “delegacji” wiąże się z przestępstwem poświadczenia nieprawdy.
Ciekawe kto te “delegacje” zatwierdzał i wypłacał ?
Jestem stąd,znów kręcisz dupa.Ja chcę przeczytać oficjalnie o kosztach wyjazdu pana Wojciechowskiego.Co do pani Ujmy,ja nie myślę że tam było jakieś szachrajstwo,poprostu dla porównania stosunków do zapotrzebowania obywateli z tamtych czasów.Naprzyklad, jakiś pan chciał dowiedzieć się o wyjazdach pani Ujmy.(czy teraz chce wiedzieć, czy wyjazdy w2013 roku,byli przeznaczone na rozwinięcie Blachowni).
“Jestem stąd,znów kręcisz dupa.Ja chcę przeczytać oficjalnie o kosztach wyjazdu pana Wojciechowskiego.”
No to zgłoś wniosek o udzielenie informacji publicznej. Może tobie odpowiedzą, bo Gąsiorskiemu, jak widać, nie zamierzają. Gdy dostaniesz papiery, będziesz wiedział oficjalnie i się z nami podzielisz. Mam nadzieję. ;)
Na temat porównania delegacji Pani Ujmy z obecnymi już częściowo odpowiedział Bolko.
Ale nawet gdyby wtedy dwie osoby sprawowały urząd, to i tak porównanie ma ograniczony sens. Choćby dlatego, że w różnych okresach były różne zadania dla gminy, różne potrzeby wyjazdów poza miejsce pracy. Choćby w celu uzgodnień w związku z drogami powiatowym, wojewódzkimi, wytyczeniem autostrady, remontem sieci kolejowej, wreszcie stawkami za delegacje.
To już bardziej sensownie porównać można obecne wydatki innych, zbliżonych uwarunkowaniami gmin, nawet nie tylko w okolicy.
To dlatego Szymańska tak bardzo ukrywała tą informacje …
110 tysięcy z sekretarzem powiązanym rodzinnie na tzw. wyjazdy służbowe.
Za te pieniądze można co najmniej pół roku non stop jeździć po całym świecie.
Tak ogromna pensja to jeszcze było mało ?
Co na to rada miejska, komisja rewizyjna, komisja budżetu ?
Co na to organy ścigania ?
Co na to miszkańcy w bezczelny sposób drenowani z kasy ?
Jestem stąd,mi chyba nie odpowiedzą.Bo jak podpiszę się,”Pinokkio”?Musiał by podpisać-“Jestem stąd”,i mrugnąć prawym okiem.
Ale ja nie chce porównania tego co było zrobione wtedy i teraz.Zaczniemy znów o ryneczku,przedszkolu,strażnice i chłopczyku na przystanku czekającemu na pomoc. Chciałby wiedzieć to, co ty teraz piszesz o wyjazdach pana Wojciechowskiego.(ile km,benzynki,hoteli i td).
A czy ja pisałem o tym, co było lub nie było zrobione, czy o konieczności wyjazdów służbowych w związku ze sprawami gminy?
Jesteś tak nierozgarnięty, że tego nie odróżniasz, czy specjalnie odwracasz temat od podstawowych torów – wysokości diet wypłaconych kadrze UMiG w dwóch ostatnich latach.
Już ci napisałem – skoro chcesz mieć rzetelne informacje, dokumenty – gdzie, kiedy, jak długo, po co – to wystąp do urzędu o te dane. Nie jako Pinokkio, ale pod nazwiskiem i z konkretnym adresem.
Pociąg pod tytułem “słodkie, miłe życie na koszt gminy” dojeżdża do stacji wybory, tam Szymańskiej i Wojciechowskiemu lud powie wysiadać trzeba.
Na peronie zimno, wietrznie, a jeszcze trzeba będzie odpowiedzieć za afery finansowe.
Powiem tak wszystko co się wiąże z finansami gminy podlega informacji publicznej, i bez wątpienia jest to interes publiczny. Dlaczego? Bo pochodzi z naszych pieniędzy i każdy ma prawo o to zapytać. Nie wiem dlaczego Burmistrz tak sie broni aby to podać . Przeciez dobrze pamiętam słowa z kampani jawnosc transparentność. Co się z tym stalo. Nie rozumie ciągłego powrotu doBurmistsz Ujmy to juz bylo teraz jestBurmistrz Szymanska i ja rozliczmy bo efektów jej pracy nie widac. Ona konczy to co zaczela P. Ujma. To tyle miłego wieczoru
Laski nikt tutaj nie robi gminne pieniądze a informacja jak je sie wydaje to podstawa
Obiektywny, jak to ,nie rozumiesz ?Naprzyklad,pani Ujma jeździła tam z powrotem,tam z powrotem,i wymyśliła byle co,a teraz Szymańska zakończyła ta sprawę, a efektów nie widać.No i trzeba sprawdzić gdzie jeździła Ujma,ile pieniędzy straciła ,że by zrozumieć i naprawić błąd.Pomyśl na noc.
Pinokkio gdyby P.Ujma wygrala wybory na pewno zakonczyla by rozpoczęte inwestycje. Mysle ze poszla by dalej i na pewno nie oddala by kasy bez walki za spartaczona hale. A co do delegacji P.Ujmy przeciez możesz wystapic o taka informacje mysle ze P. Ujma nie robila by takiej tajemnicy a skoro tak dużo wydawala to tym bardziej obecna wladza poda bez zastanowienia.
No to obiektywny, słabo się orientujesz w sprawach zarządzania gminą przez poprzedniczkę.
No właśnie, co z delegacjami Ujmy ? Tu ciekawości dziennikarskiej u pana Pawła nie widać.
Tak,też uważam ,że nasz kochany dziennikarz potrafi przelać światło na to ,kto systematycznie,w ciągu tyłu lat ,doprowadzał Blachownię do upadku.I tylko teraz,dzięki Szymańskiej,Blachownia zaczyna wstawać z kolan.
Tak nawet Dunajec za 40 tysięcy gminnej kasy do nas sprowadziła tylko nie zdradziła gdzie ta jaskinia zbójecka .
Na Prusa ?
Z nowych chodnikiem to może przygotowuje do zwiedzania ?
Na Sienkiewicza ?
Co ma Ujmować do zarobku 70 kawałków przez Sylwkę na delegacjach?? Idioci!!
Po pierwsze nie mierz wszystkich swoją miarą. Po drugie rzucasz z Gąsiorskim kwotą, która nie jest w żaden sposób uargumentowana dowodami. Po trzecie – nie wiadomo , czy Ujma nie “wydelegowała” podobnej kwoty, ale to już stronniczych ludzi jak ty czy Paweł nie interesuje.
Wiadomo już że poprzedniczka nie brała pieniędzy na delegacje lub symboliczne – było przecież sprawdzanie w 2015 roku.
Wiadomo również jak ktoś już pisał że poprzedniczka obrabiała swój etat i sekretarza za jedną pensje.
Wiadomo też ż Szymańska na sekretarza zatrudniła powiązanego rodzinnie za dużą pensje i o zgrozo ! Ten osobnik też pobrał na delegacje jak piszæ 40 tysięcy tylko w jednym roku.
Duża afera
Inka,jakie 70 kawałków?Skąd?Znów klamiesz,wsza.
Z delegacji!!
Ciekawe kiedy ona tak w te delegacje jeździ jak siedzi codziennie do wieczora w urzędzie, żadnego urzędnika tylko pani burmistrz pracuje
Siedzi i żre!!
Towarzystwo wzajemnej adoracji tonie a Szymańska ciągnie ich na dno.
70 tysięcy dodatkowych pieniędzy dla Szymańskiej na “delegacje” budzi bardzo duże wątpliwości również prawne czy nie doszło do wyłudzenia publicznych pieniędzy …?
Jak może teraz spojrzeć w oczy np. strażakom i powiedzieć że dla nich nie ma pieniędzy ?
Przykre najbardziej jest to że Szymańska zakpiła z nas mieszkańców, wyborców.
Obiecywała że będzie jako burmistrz zarabiać mniej około 8 tysięcy ( potwierdzali to mi.in Kułakowski, Mandryk i inni ) to nie dość że nie dotrzymali obietnic bo zarabia prawie 12 tysięcy miesięcznie ( towarzystwo już miesiąc po wyborach głosowało za ) , to jeszcze zgarnęła 70 tysięcy dodatkowych pieniędzy na “delegacje” które chciała ukryć ( kolejne złamane obietnice o jawności nie mówiąc o mocnym podejrzeniu złamania prawa )
Ewa B,jak ty sobie wyobrażasz obniżenie pensji burmistrza z 12 do 8 tys.To znaczyło by precedens obniżenia pensji burmistrza w całej Polsce.Można tak powiedzieć”Blachowniański wynalazek.”Pensją burmistrza jest i tak 10 razy większą niż pensja zwykłego mieszkańca Blachowni (i takich podobnych miejscowości).A naprzyklad w Warszawie,czy w innych dużych miastach już tylko parokrotnie.I teraz jak,w jakimś Dunajcu mieszkańcy powiedzą”w spokrewnionej z nami Blachowni burmistrz obniżył sobie pensję o 20% i nasz też niech obniży”.A w Warszawie powiedzą ,obniżymy o20% i będzie zarabiał tyle samo jak zwykły mieszkaniec?Wiadomo że opozycja zacznie pisać”tygrysek,chodzi do fryzjera,chodzi z kijkami,”,”nic nam nie zrobi”,”referendum” i “wcześniej był burmistrz -miodzio”,”przepiłyśmy 10mln”.Ta droga do nikad.Jest pensja 12 tys.i niech tak zostanie.Jest podejrzenia o defraudacje 70 tys,proszę dowody,niema dowodów -idź lasem.
Prezydent Bytomia zarabia 6000 bo tam radni nie bali się i obniżyli mu pensje!! Da się!!!!
Pinokio nie rób z ludzi idiotów.
Na pierwszej sesji miesiąc po wyborach należało wywiązać się ze złożonych nam obietnic i ustalić pensje na 8 tysięcy wraz z dodatkami.
Czyżby te obietnice były składane nam ciemnym ludziom z premedytacją niedotrzymania ?
W wielu miejscach w Polsce w trakcie kadencji obniża się pensje burmistrza – u nas jest podstawa, Szymańska nie otrzymała absolutorium finansowego więc radni mają duże zastrzeżenia do jej pracy oraz wydatkowania gminnych pieniędzy.
70 tysięcy dodatkowo na “delegacje” to dla laika kwota jest szokująca, fizycznie ciężkie to jest to zrealizowania, więc podejrzenie popełnienia przestępstwa wyłudzenia gminnych pieniędzy oraz poświadczenia nieprawdy jest więcej niż prawdopodobne.
Dlaczego Szymańska odmawia ujawnienia tych wydatków ?
Już ludzie nie dają się nabrać na wasze bajki i obietnice bez pokrycia
Ja też mam Internet,i mogę sprawdzić.
na te delegacje Szymańskiej i Wojciechowskiego w szokująco wysokiej kwocie powinny być dokumenty
sądze, że przynajmniej większość z nich można zweryfikować mimo upływu czasu
mam nadzieję że wszystko jest w porządku, przecież skarbnik ochoczo wypłacała ogromne kwoty
nie chciałbym być w skórze powyższych gdyby weryfikacja wyszła negatywnie
P. Ewo ma pani w 100% racje ludzi drugi raz nie da się oszukać . Jedyna obietnica ktora spelnila p. Burmistrz to ta ze nie patrzy ludziom w oczy. Reszta to tylko obiecanki wyborcze. Miłego wieczoru.
Możesz mi, człowieczku z dłuuuugim noskiem, wyjaśnić powody, dla których podważasz podane kwoty, autora uważasz za kłamcę, ale jednocześnie faktu, że władza narusza prawo w tym zakresie, nic dla ciebie nie znaczy?
Jakie masz powiązania z czerpiącymi korzyści z delegacji, a potem usilnie ukrywającymi te fakty??
W każdym praktycznie przypadku w całej Polsce braku udzielenia informacji publicznej w zakresie wydatkowania publicznych pieniędzy nie da się obronić.
Kwestią prawną jest tylko to, czy ktoś prosi o zestawienia, statystyki czy inne wymagające pracy rzeczy, czy o dokumenty źródłowe.
Szymańska & company przegra kolejną sprawę “za chwilę”. Ale w tym czasie może uda się to czy tamto jeszcze “posprzątać”? ;) Może tylko i wyłącznie o to tutaj chodzi?
O zarobkach i możliwości ich obniżania takie kapeluchy sadzisz, że nie wiem, czy śmiać się, czy płakać z twoich “wywodów”!
Aż się zastanawiam, czy na trzeźwo da się to wymyślić. ;)
Większość radnych dostrzegła nieprawidłowości w funkcjonowaniu urzędu oraz gospodarowania środkami publicznymi i nie udzieliła burmistrz Szymańskiej absolutorium finansowego za zeszły rok, tym bardziej jest to wymowne że zdarzyło się to pierwszy raz w historii gminy za autorski budżet burmistrza.
Mnie zastanawia dlaczego tak wysokie wypłaty z budżetu gminy na delegacje jakby zupełnie nie obchodziły i nie dziwiły szefa komisji budżetu Kułakowskiego ?
Wcześniej nie dziwiły go ogromne wydatki na Dunajce i inne
Radny ten bierze przecież od nas co miesiąc duże pieniądze by w naszym imieniu stać na straży naszych pieniędzy oraz prawidłowego ich wydawania ….
Nie wiem jak to tłumaczyć ?
Ludzie to widzą.
Od miesięcy najgorzej oceniani przez mieszkańców w głosowaniu są Szymańska i Kułakowski
Mi od was glowa boli,pier…cie byle co.
Mówisz do siebie ?
Tak na styl radziecki od wy ?
Jasne, my … byle co. Tylko ty, człowieczku z dłuuuugim noskiem, oazo prawdy, poprawności politycznej i językowej oraz rzetelności, p … iszesz absoluty, do rzeczy i na temat!
Wiwat Szymańska & company!
O,jeszcze jeden.Masakra.
Dać Gąsiorskiemu dane o wyjazdach służbowych,to tak jakby dać małpie granat.Nic nie osiągnie (ponieważ wszystko się zgadza), a smrodu będzie przez pół roku.
Olbrzymia kwota pobranych delegacji jest dla mieszkańców nie do zaakceptowania.
Dodatkowo strach przed ich ujawnieniem może snuć domysły iż mogło dojść w związku z tym do podejrzenia popełnienia przestępstw ….
Ależ oczywiście, że “wszystko się zgadza”! Przecież księgowość rozliczyła. :)
No ale … skoro wszystko się zgadza, to co za różnica, czy dane przekaże się Kowalskiemu, Gąsiorskiemu, czy też małpie? :)
Jakoś granatu nie dostrzegam. ;) Natomiast widzę małą bombkę w fakcie ukrywania rzeczy, których ukryć się nie da, bo i tak trzeba będzie upublicznić po postępowaniu przed SKO.
Nawet bardzo dobra księgowość chyba miałaby problem, aby jakoś “kreatywnie” “udowodnić”, że to było nie 70 tysięcy w dwa lata, ale tylko 7. :) Najgorsze. że niektóre “diabełki” mogą mieć kopie dokumentów. ;)
Natomiast z ogromną radością też powiem tobie “pa”. :)
Kopie mogą też mieć aniołki, zbawiciele gminy
Znów to samo.Pa.
A tak juz na dobranoc moze mi ktos wyjaśnić dlaczego ma byc robiona ul. 16 stycznia? Przeciez ta ul byla niedawno robiona, stan tej ul nie jest najgorszy znam ul które bardziej potrzebują remontu . Czyżby kampania sie juz zaczela? Czy to przypadek ze przy tej ulicy mieszka szef budżetu. Czy boi sie ze poza interpelacjami o przycieciu galazek nic nie zrobil dla swoich wyborców. Co maja powiedziec ludzie na Otrowach, czy malicach ul krucza wronia gdzie dziura na dziurze a nadrzeczna. Tak samo placa podatki.
Brakuje sposobu obrony przed trollingiem. Gąska trolluje urząd swoimi pismami i zawraca głowę co trochę, więc odpowiedzi przestanie dostawać. … Nikt nie zatrudni etatu “spacja lista do odpowiedzi dla Pana Gąski i jego trollingiem”. Dziekuje
Już zatrudniliśmy wielką specjalistkę …..
Jeżeli skandaliczne zachowania pobierania dodatkowych tak wielkich gminnych pieniędzy na tzw. delegacje towarzystwo nazywa trollingiem to mamy już jasność.
Towarzystwo wzajemnej adoracji nie liczy się z nami płacącymi na nich podatki ani z budżetem gminy.
Czy parcie do władzy to miał być jedynie skok na gminną kasę ?
Ukrywanie publicznych pieniędzy to trolling?? Ty debil jesteś!!
Trolling według Yupika, to nie ukrywanie, ale dociekanie co się dzieje z publicznymi pieniędzmi.
Trolling według Yupika (i nie tylko jego), to zmuszanie władzy do odpowiedzi na różne pytania.
Przecież Władza, aby była skuteczna, nie może zajmować się takimi bzdetami. ;)
Kto to słyszał, żeby pytać o tak dziwne rzeczy, jak nagrody, jak delegacje, jak informacje kto jakie zlecenie od Gminy dostał i za ile? ;)
Kto to słyszał, aby w ogóle o coś władzę pytać?!
Nie można pytać
Pani burmistrz to za wysokie progi dla zwykłych mieszkańców
Zresztą wydaje jej się że gmina i skarbiec gminny to jej prywatna własność i nikomu nic do tego
Co tam słychać szanowni Państwo Radni, w sprawie lokatorów Sienkiewicza 16? Niech sobie idą do bloków w Łojkach?