U zbiegu ulic Sienkiewicza i Kubowicza w Blachowni jest wejście na ścieżkę nowo wybudowanego placu, po którym można przejść się i podziwiać piękne drzewa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że żeby wejść na plac trzeba ominąć cztery słupy...
Rozumiem pośpiech w wykonaniu tych prac, bo trzeba było zdążyć przed końcem roku. Ale coś tu chyba jest nie tak.



to nowa jakość budowlana w gminie hehe
Ryba psuje się od głowy, więc największy absurd jest w innym miejscu.
A oddane to już jest? Inwestycja zakończona? A może redaktorek jeszcze pisze o placu budowy?
Jaka redakcja taka sensacja
Nie ma o czym pisać to pisze o czymś co jeszcze nie jest skończone ale warto się doje…. Bo zauważyłem… położa deptak zlikwidują słupki I znaki normalne że tak nie zostanie nikt głupi na tyle nie jest …
No nie wiem… nie byłaby taka pewna
a jest tam jakiś znak o budowie? przecież to już w zeszłym roku skończyli gibonie
Nie rozśmieszaj mnie, proszę Cię. Inwestycja trwa. W dalszym ciągu są prowadzone pracę min robione deptak. Nawet bloget o tym nie wspomniał bi nie było by sensacji ponieważ każdy myślący człowiek wiedział by że to zniknie. No coż zachęcam do logicznego myślenia i wyciągania odpowiednich wniosków z tanich sensacyjek które nam funduje ten blog i jego właściciel. Zobaczcie jak są niszczone nastroje społeczne w Blachowni przez to co ten człowiek tutaj wypisuje. To typowy przykład manipulacji informacjami w celu zdobycia poklasku dla własnej działalności a co za tym idzie chęci zysku z prowadzenia tego bloga. To jest działanie szkodliwe społecznie. Nie dajmy się manipulować przez tanie sensacje blogera. Tworzymy swoją lokalną społeczność a rzyczliwość niech będzie jej domeną. To od nas samych zależy jaka będzie atmosfera w Blachowni i jak nam się tutaj będzie żyło. Nie komentujcie jego pseudo artykułów. Reszta sama się dokona.
Ło kur*a, Pan redaktor taki szeroki, że ma problemy z ominięciem 4 słupów :O. Czy według Pana inwestycja jest zakończona, słupy zostaną w tych miejscach? Coś kur*a nie sądzę.
Co chcesz od tego prostego człowieka. Swój aparat widział, komputer i może pieski jeszcze, placu budowy nigdy nie widział to pisze głupoty jak potrafi. Tu przecież nawet podstawowej wiedzy nie ma o niczym, sam bełkot
To jest taki mniej więcej poziom: “redaguję brukowca to napiszę coś o kostce brukowej”
Znaki pewnie znikną w odpowiednim czasie. Z dupy info.
Tyle tylko, że odpowiedni czas był:
1 – na etapie projektowania inwestycji i uzgodnień z “wodociągami”, “drogami” i “gazownią”
2 – na etapie wykonawstwa – całe lato i jesień był czas, aby te firmy przeniosły swoje znaki informacyjne
3 – to, że słupek miejski z nazwami ulic nie został w stosownym czasie przestawiony (lato, jesień 2018), to jest po prostu kolejny dowód na bylejakość wszystkiego, co się robi. Na pokaz.
Czy widzisz słupku różnicę w tym, kiedy te słupki zostaną zlikwidowane czy przeniesione? Budowa trwa i dla mnie ważne jest, aby zniknęły do jej zakończenia.Robotnicy chcą, to niech się o nie potykają, ich sprawa.Tak nie masz się do czego….., i szukasz dziury w całym.Pozujesz tutaj na mędrca, a
pogrążasz się z byle powodu.
Dla takich jak ty na pewno jej nie ma.
To przecież obojętne, czy najpierw wyrośnie trawnik, a potem będzie się w nim kopać, czy odwrotnie. ;)
Czy najpierw się położy gdzieś dywanik asfaltowy, by za dwa miesiące ryć w nim po coś, czy tak zorganizuje prace, przetargi i inne, by to miało ręce i nogi.
Dziękuję za komplement.
Ten trawnik to pewnie wyrośnie na tych kamieniach, na alejce.Czy nie widzisz słupku, że prac jeszcze nie ukończono?
Jak cała ta strona
Tak, tak.. Zapomniałeś jeszcze napisać o autostradzie bez asfaltu.
Fachowcy buhahaha
Reńka buahahaha. Inka bahahahahahaha. Błaszczykowianka bahahahahahaha.
Ten cały niby park jest chyba tylko po to żeby psy miały gdzie robić kupy i żule gdzie chlać jabole.
A wyciag narciarski tez tam bedzie? Redaktur bitch please
Inka premierem
W spółdzielni.
Krytyka bardzo dobra i różna ?rządzących i redaktora. Ja zgadzam się z jestem stąd. U nas robi się wszystko na pokaz. Najpierw się robi później się mysli?Ktoś napisał niby park a w tym niby parku labirynt ścieżek i parę brzuzek Tak wybieg dla psów. Jeżeli chodzi o słupki taki wodociągowy na środku chyba chodnika stoi na przeciwko lewiatana ?. Wogole to rondo to czarna magia. Ciekawa jestem czy ktoś pomyślał o rowerzystach a i pieszych i spacerowiczach też. Pożyjemy zobaczymy ?
Raczej brzózek Nie brzuzek
Masz racje??Brzózek.
I nie ma takiego słowa jak “wogóle”
Jeśli chce się komuś wytykać błędy, to samemu należałoby być nieskazitelnym pod tym względem, a co najmniej więcej niż poprawnym. ;)
Jakiego błędu się geniuszu doszukałeś?
Zamiast napisać o co ci chodzi to tylko sugerujesz jakoby tam był błąd, ja to tam nie widzę.
Jesteś zwykłym Januszem, podjudzaczem, krętem.
Nanita, widzę, że potrafisz używać przecinków, kropek. Z
grubsza co prawda, ale jednak.
Nawet masz umiejętność oddzielania spacją znaku przestankowego od następnego wyrazu, co obecnie nie dla wszystkich jest oczywiste.
Skoro tak, to najwidoczniej potrzebna wizyta u okulisty, jeśli błędów w tekstach “Bom bom” nie widzisz, a mnie usiłujesz poniżyć.
A wystarczyło skorzystać z szansy i nic nie pisać. ;)
Dotyczy zarówno Bom bom, jak i ciebie.
Ja też błędu nie widzę. Napisz proszę muszę się doedukowacć.
Doedukuj mnie, nie wiem gdzie przecinek postawić. Naucz! naucz!
Wytykanie błędów ?śmieszne. Wytykaja je poligloci którzy sami nie potrafią pisać czy wypowiadać się prawidłowo. Zdążyć może się każdemu
Można też czytać co się pisze a nie wujtować. Wytykacie wszystkim błędy a sami robicie te podstawowe
Można czytać, co się pisze … dlaczego nie.
Ale mimo wszystko lepiej czytać, co się napisało, co ktoś napisał. ;)
Można czytać co się napisało i wstydzić posta bo już go nie edytujesz. Ale można też czytać co się pisze, czyli w trakcie pisania, wtedy ewentualne błędy można poprawić. Zrozumiałeś? Bo jaśniej nie dam rady.
Tak, oczywiście, rozumiem.
Przecież nawet napisałem, że można czytać “co się pisze”…
Zwłaszcza, gdy ktoś pisze, kontrolując każdą literkę, patrząc i na monitor, i klawiaturę.
Niektórzy nie patrzą w trakcie pisania ani na jedno, ani na drugie. (Żeby było jasne, nie należę do geniuszy i nie piszę bezwzrokowo i bezbłędnie choćby 100 znaków na minutę. Stwierdzam tylko, że tacy są.)
Tyle tylko, że na ogół najpierw trzeba napisać, a potem się czyta. Czyli czyta się to, co zostało już zostało już napisane. (Nie mylić z wysłaniem wiadomości.)
Takie tam niuanse polskiego języka. ;) Kwestia czasów.
Prosiłbym jednak o jeszcze jeden jasny komunikat, abym dokładnie zrozumiał przesłanie. Otóż wyjaśnij, co rozumiesz pod słowem “wujtować”.
Można czytać co się napisało i wstydzić posta bo już to nie edytujesz. Można też czytać co się pisze, inaczej – w trakcie pisania, żeby poprawić ewentualne błędy
Zdarzyc miało być.