Krzysztof Adryjański wygrał sprawę w Sądzie Okręgowym w Częstochowie o przywrócenie do pracy na stanowisko kierownika Zarządu Mieniem Komunalnym w Blachowni. Przez błędy formalne, gmina Blachownia będzie musiała zapłacić ogromne odszkodowanie Adryjańskiemu, jak również w przeciągu 7 dni od dziś przywrócić go do pracy.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że wczoraj gmina rozstrzygnęła konkurs na to stanowisko, w którym to wygrał Ludwik Madej - dotychczasowy p.o. kierownika ZMK w Blachowni.
Błędy formalne gminy polegały na tym, że przy zwolnieniu Adryjańskiego, Szymańska przeprowadzić konsultacje ze związkami zawodowymi ZMK w Blachowni, czego nie zrobiła. Tak jej doradził jeden z radców prawnych obsługujących gminę. Z uwagi na zaniechanie obowiązków przez radcę prawnego, Szymańska powinna teraz wyciągnąć konsekwencje wobec tego radcy, pociągnąć go do odpowiedzialności cywilnej, wywalczyć dla gminy stosowane odszkodowanie i zgłosić sprawę do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Opolu.
Przypominam, że po 14 latach pracy jako kierownik Zarządu Mieniem Komunalnym w Blachowni, 13 marca 2017 roku Sylwia Szymańska zwolniła z pracy przebywającego wtedy na zwolnieniu lekarskim - Krzysztofa Adryjańskiego - UWAGA za pośrednictwem listu poleconego!
PAWEŁ GĄSIORSKI


Wyrok ten to pokaz niekompetencji urzędniczej całej tej grupy trzymającej władze. A radca Hanusiak za to powinien być pociągnięty do odpowiedzialności.
To jest” band” a nie władza …
Pani Burmistrz ma bardzo wysokie kompetencje mierzą się razem z wagą.
Startowałam w konkursie na stanowisko kierownika po ukończeniu aplikacji radcowskiej i nie przeszłam, gdyż napisano że nie spełniają kandydaci wymagań.
Sędzia z Piotrkowa podpowiedział który nawet nie wiedział gdzie iść na studia i aplikacji nie zrobił tylko pchali w sądzie i rowy lizał i dali awans dzisiaj wszędzie taki cham obrabia i nastawia ludzi ze nic nie mam i nie umiem bo on tylko to co znajoma od kogoś ma lokalny pustak
Ale pamiętajcie o niekorzystnej umowie o pracę jaką miał kierownik podpisaną. Nie zapominajcie o tym.
Dokładnie! Oczywiście problemy ze znajomością prawa pracy, które jest w sumie dość proste, to przegięcie. Pamiętajmy jednak, że wielkie dziadostwo związane z zatrudnianiem i zwalnianiem ludzi w tym urzędzie ciągnie się od lat. Przyjaciele królika mają zawsze dobrze. Nie ważne czy to Ujmowa czy Szymańska. Tam jest jedna wielka klika. Rozbicie tej mafii jest niestety niemożliwe bez zmiany ustawy o samorządzie, która jest absolutnie nieprzystająca do obecnych czasów. Pamiętajmy że pamięta ona 1990 rok.
PERFEKT,PERFEKT,PERFEKT wyjaśniony wyżej opisany artykuł.
szacunek za konkretne , obiektywne opisanie ,a w szczególności za PRAWDĘ.BRAVO….dla Bartka B.
Jaką niekorzystną?
Proste zabezpieczenie fachowca przed emeryturą przed próbami zwolnienia go na zasadzie “bo mi się tak podoba”.
Jakież to koszty Gmina miałaby dodatkowo, gdyby po prostu nie zwalniać pracownika z taką umową lub zrobić to w porozumieniu z nim? Wytłumacz.
Ktoś ci naopowiadał głupot (Kułakowski?), że to niekorzystna umowa była.
A co powiesz na umowę pani szefowej od MDK?? Ona jest korzystna dla Gminy?
Jest korzystna. Nie zawiera tego co zawiera z kierownikiem. Dość szeroko było opisywane w artykule o zwolnieniu. Cofnijcie się i jeszcze raz przeczytajcie.
Korzystna? Bo nie można tej pani zwolnić lub powierzyć innych obowiązków do końca umowy??
No chyba, że próbować dyscyplinarnie. Co skończyłoby się tak samo, jak w przypadku Adryjańskiego.
Jego chociaż zwolnić można było w każdej chwili zgodnie z prawem. Płacąc haracz oczywiście.
Pani z MDK zwolnić się nie da!
A tobie to chyba neurony zaplątały się w kłębek ,Coś nie hallo z tobą ,na emeryturę leśny dziadku ,już pora hahahahaha…ANTY normalny….
kto zapłaci za to odszkodowania? mam nadzieję że burmistrz z własnej kieszeni !
Serdeczne gratulacje dla szefowej związku zawodowego pani Renaty Kolman…. To jest człowiek potrafiący walczyć o losy ludzi.
Mój Boże. Aleś Tomek napisał.
Mam na imię marek, ja nie jestem Czech
Jasne ,jasne ,jak nie jesteś z Czech ,no to może z Bangladesz ??? ,albo z….z nord korea???
A ile musimy zapłacić z kasy gminy ?
A ile ma lat pan Krzysztof?
ważniejsze wręcz kryminogenne były błędy merytoryczne-10 zarzutów wobec pracownika na argumenty którego odpowiadała tak jak na sfałszowanym zebraniu sołtysa Cisia -nie dosłownie ‘bo ja tak chcę-czta .jJa Pani Szymańska imoji super doradcy.Do zebrania w Cisiu jeszcze wr ocimy i ktoś za to finansowo beknie
5 czerwca skończył 64 lata.
Powinna Burmistrz zaraz zlikwidować ten zakład, razem z Renatą. Za późno. Teraz ma kłopot. Żal mi jej bo to wina prawników, oni powinni płacić.
Niestety odszkodowanie, pensja, koszty spraw sądowych musi ponieść strona przegrywająca. Do tego zwrot kosztów za prawnika osoby wygrywającej. Też chcę wiedzieć ile do tej pory wydano na te sprawy sądowe, ile na prawnika reprezentujacego Gminę, czy ZMK (imię, nazwisko, kwota wynagrodzenia za prowadzenie sprawy),. Jaka będzie teraz kwota po zakończeniu sprawy? Czyli łączna kwota za to błędne zwolnienie. Rozumiem, że może trudne były relacje Burmistrz z Kierownikiem Adryjanskim, ale była poinformowana oficjalnym pismem, że w ZMK są związki zawodowe. Za kadencji Burmistrz Anetty Ujmy Pan Adryjanski leżał w Szpitalu na serce. Chorował kilka miesięcy. Nikt go nie zwolnił. To nie było udawanie choroby. Obecna Burmistrz wiedziała, że zwolnienie lekarskie jest od kardiologa z Zabrza, nie od lekarza z Przychodni w Blachowni. Popełniono tyle błędów i teraz trzeba będzie zapłacić!
ja wolalabym aby juz nie wrocil pan Adryjanski na STOLEK bardzo duzo zlego zaserwowal mi ale mysle ze do 65lat zostal rok i bedzie znow spokoj
Rozumiem że teraz pensje dla kierownika Madeja będą płacić wspólnie solidarnie radni : kułakowski, Bernat oraz Czech…… A odszkodowania i koszty sądowe zapłaci Pan Śmiesznotka razem z Czerwonym Kapturkiem.??
Dobry komentarz , brawo!!!
Wiem Marek mnie razem z Sylwią nauczył….
Kułakowski??? nie znam ! hmm , aha ,to może to ten “brik” z radia “erewań” z leningrada /podobno kradł tam kiedyś rowery na “placu czerwonym” i przemycał rowery do” polandi ” , a teraz to się edukować zaczął “propagandę” goebbelsa” czyta, w kościele na” mandolinie” gra?/ mądry jak francuski kundelek -jak głodny to sam do miski lezie??? ,hahaha/nie znam dziada , i nie chcę go znać , ale jako postać do bajki o tej gminie/ku przestrodze dla następnych generacji-może być!!!
“kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą”
“SYLVKA I JEJ EKIPA RADNYCH- NIEDORAJDÓW MUSI ODEJSŚĆ”
“brik” kazał mi to napisać 1000 razy ,i powiedział , że na jesień stanie się to prawdą /
NIE ODDAJEMY GŁOSÓW NA TYCH , KTOÓRZY PRZY KORYCIE SIEDZĄ /w tej gminie/
ziegelstein. Zostaną pogódź się z tym.
Skąd wiesz? Chcecie sfałszować demokratyczne wybory ? No ,chyba oszalałeś?
Brukselka weź leki. Jest żle.
Ukuło cię ,czyli masz coś na sumienie cwaniaczku ???No ,no ,no -przyjdzie kryska na Matyska i skończy się państwowy /gminny/wikt , dosyć tych kłamstw !!!!!
Dodatkowo trzeba obciążyć mieszkańca miodowej 2 – za głupotę
Jprd masakra jakaś!! Znowu za to wszystko zapłacą z naszych podatków!!
Sprawy sądowe w związku ze zwolnieniami pracowników nie są niczym nadzwyczajnym. To znak każdej kadencji. W tym przypadku mamy do czynieni8a z próbą rozwiązania umowy o pracę zawierającą wiele niekorzystnych zapisów dla gminy. Takich zapisów w umowach o pracę nie ma ani jeden z pracowników urzędu objętych ochroną z racji wieku emerytalnego. Nie potrafię zrozumieć dlaczego tak bronicie cwaniackiej umowy, a krytykujecie próbę uregulowania tej kwestii.
Cwaniackiej? Taka umowa jest dopuszczalna prawem.
Próbę uregulowania tej kwestii??
Poprzez bezprawne działania? No, no! Mistrzostwo propagandy. I bezdenna głupota zarazem.
Próbą uregulowania tej kwestii to, co najwyżej, byłoby podjęcie działań w celu renegocjacji warunków umowy. Tylko tyle i aż tyle.
Jesteś trudny do zarąbania i odporny na wiedzę , i w dodatku bez skruchy, sumienia….No to jak można takiego typa obrazić ,brak ludzkich odruchów ,udaj się natychmiast do psychologa/dobrego-zaznaczam , może być gorzej..zdrowia psychicznego życzę tobie “Niezależny buraku”
Mylicie fakty. Pan Adryjanski miał umowę o pracę na czas nieokreślony. Taką jak każdy pracownik. Dodatkowo kilka lat później otrzymał umowę o tzw. zakazie konkurencji. Cały problem polegał jednak na czymś innym. Obecna Burmistrz nie potrafiła i nie chciała znaleźć z nim wspólnego podejscia do kluczowych spraw dot. zarządzania i nie tylko. To jednak nie prywatny plac zabaw a NASZE MIASTO!!! Objęła urząd z nastawieniem ze strony “doradców” w kampanii wyborczej, że trzeba pozbyć się kilku osób. Adryjanski był na tej liście, to była kwestia czasu. Przecież im to obiecała! Burmistrz nie miała wiedzy o zarządzaniu majątkiem takim jak Gminny, no bo skąd miała mieć. Kiedyś pracowała jako zwykły urzędnik w Urzędzie Marszałkowskim a potem zajmowała się pisaniem projektów o dotacje z Unii Europejskiej (z różnymi skutkiem). Na wstępie otoczyla się niekompetentnymi “doradcami”. To przyznają również osoby, które ją popieraly w kampanii wyborczej. Dlatego wielu z nich czuje się ogromnie zawiedzionych. Można powiedzieć, że od początku sama “pali mosty”. Swoimi dziwnymi decyzjami sprawia, że jest swoim największym wrogiem. Wracając do sprawy Pana Adryjanskiego – został zwolniony niezgodnie z prawem. Cóż to za “znawca prawa” napisał zwolnienie dyscyplinarne człowiekowi na zwolnieniu lekarskim, byle zdążyć przed wejściem w wiek ochrony przed emerytura??? Zasada “po trupach do celu”. Pan Adryjanski wkrótce osiągnąłby prawo do emerytury. Po jaką chol… to jej było??? NO ALE OBIECALA! Teraz porażka we wszystkich instancjach sądowych. Trzeba ponieść odpowiedzialność prawną i finansową. Tylko dlaczego społeczeństwo Gminy ma za to płacić?!!! Te pieniądze przydałyby się np. na drogę, która jest w dzisiejszych czasach podstawą a nie luksusem.
Ale kto myli fakty? Bo nie bardzo rozumiem twój przydługi wywód.
Oczywiście, że można zwolnić kogoś, kto przedstawił pracodawcy zwolnienie lekarskie. Gdy jest to zwolnienie …. nieprawdziwe. Taka sytuacja to poważne naruszenie obowiązków pracowniczych. Akurat na § 52.
Przecież poczta pantoflowa działa i wedle niej właśnie zwolnienie wystawione przez lekarza było jednym z powodów dyscyplinarki pana Adryjańskiego.
Myśleli, że fajnie im się człowiek podłożył.
Tyle tylko, że … najpierw w stosownym postępowaniu należałoby udowodnić, że w porozumieniu z lekarzem chciał oszukać pracodawcę, prawda?
Odrębną kwestią jest, czy sąd rozpatrywał w ogóle wszelkie rzeczy merytoryczne, przedstawione w wypowiedzeniu, czy poprzestał jedynie na ocenie formalnej.
I z powodów formalnych wysłał Urząd Miejski w Blachowni i jego doradców do diabła.
Ale kto myli fakty? Bo nie bardzo rozumiem twój przydługi wywód.
Oczywiście, że można zwolnić kogoś, kto przedstawił pracodawcy zwolnienie lekarskie. Gdy jest to zwolnienie …. nieprawdziwe. Albo dostarczone po obowiązującym terminie bez uzasadnienia zwłoki. Taka sytuacja to poważne naruszenie obowiązków pracowniczych. Akurat na § 52.
Przecież poczta pantoflowa działa i wedle niej właśnie zwolnienie wystawione przez lekarza było jednym z powodów dyscyplinarki pana Adryjańskiego.
Myśleli, że fajnie im się człowiek podłożył.
Tyle tylko, że … najpierw w stosownym postępowaniu należałoby udowodnić, że w porozumieniu z lekarzem chciał oszukać pracodawcę, prawda?
Odrębną kwestią jest, czy sąd rozpatrywał w ogóle wszelkie rzeczy merytoryczne, przedstawione w wypowiedzeniu, czy poprzestał jedynie na ocenie formalnej.
I z powodów formalnych wysłał Urząd Miejski w Blachowni i jego doradców do diabła.
Niektórzy myślą, że miał jakiś wyjątkowy zapis w umowie o pracę. Błąd. Odrębna umowa. Co dziwne Urząd miał ją, tylko nikt nie raczył zajrzeć do akt osobowych. No ale co się dziwić, tacy zapracowani. Pan Adryjanski na zwolnieniu był ok miesiąca. Nie kilka dni. Niczego na szybko nie kombinował, jak sugeruje jeden “zwolennik” Nie mogli się doczekać jego powrotu, był PLAN a terminy zagrożone!!! To mówią “dawni zwolennicy” z kampanii wyborczej. Dzisiaj kajajacy się i tlumaczacy niewiedzą, co do niektórych spraw. No i zachodzila obawa, że będzie chorował kilka miesięcy i wejdzie w okres ochronny do emerytury. ŚWIETNY PLAN RUNIE!!! Trzeba było działać.
No tak samo byli zapracowani, jak płacili za Strategię…. Nie mieli czasu przeczytać, że przez Blachownie płynie Dunajec i są inne atrakcje. Puścili fakturę na grubą kasę. No, ale to drobnostka. Dla wielu mieszkańców GMINY, to roczna pensja. Dla nich NIC SIĘ NIE STAŁO B-)
Jednojest pewne nie powinien juz pracowac na kierowniczym stanowisku .Juz jest dosc jego DYKTATURY!Mieszancy go nie lubia.Tak pieknie wspolpracwal z byla burmistrz ZAK ze chcial z ludzi zrobic winnych ale ze mna mu nie wyszlo .NIE POWINIEN PRACOWAC Z LUDZMI NIECH SOBIE PORZADZI W CISIU ,MOZE TAM ZNAJDZIE NAIWNYCH I LIZUSOW