Dziur w drogach w gminie jest mnóstwo. Ale są takie dziury, gdzie można rozerwać oponę - dosłownie. Jeden z Mieszkańców zadzwonił do mnie, że wjechał w dziurę i musiał wymienić oponę. Doradziłem mu oczywiście skontaktowanie się z urzędem w tej sprawie. Pojechałem i sprawdziłem dziurę, która była przyczyną tego incydentu. Na łączniku pomiędzy ul. Parkową a ul. 1 Maja w Blachowni jest dziura głęboka na kilkanaście centymetrów. Droga należy do gminy, dziura również.
Mimo zgłoszenia incydentu w urzędzie, nikt z tym nic nie zrobił. Powód? Brak środków na naprawę dróg.
Skoro są pieniądze na nagrody dla urzędników i pensje dla "kolesi", to dlaczego nie ma na poprawienie stanu bezpieczeństwa Mieszkańców na drogach?





Jak ktoś jechał jak szalony to sobie popsuł , bo z tego co widzę to jest ona na skrzyżowaniu wiec dużej prędkości się tam raczej nie osiąga ale jak ktoś chciał wchodzić w zakręt jak na rajdzie to ma?. Drogi jaki są takie są ale z tego co widzę to dla pana redaktora najważniejsze jest aby w blachowni robili się tylko drogi i nic więcej. W jakim on świecie żyje lepiej nich zostanie przy strzyżeniu psów i jeżdżeniu na wystawy bo tylko chyba w tym jest dobry. Chociaż nie wiem a tak btw czy pan redaktor jest po szkole dziennikarskiej?
W takim głęboką dziurę wystarczy wjechać z normalną prędkością i masz problem. Poza tym tam nie da się rozpędzić bo jest skręt.
Janusz Trzepizur, ale po co mu tłumaczysz? On jest nieprzemakalny.
Przecież to oczywiste, że to była wina opony! :)
Częściowo ma facet rację, częściowo… Proszę zwrócić uwagę na umiejscowienie dziury i na jej “budowę”. Ostra jej cześć (czyli ta którą można zepsuć oponę) jest w kierunku “odjazdowym” od skrzyżowania. Dziura leży na części dojazdowej, a to znaczy, że aby zepsuć oponę, należy jechać od skrzyżowania i pod prąd, czyli w odległości 10 metrów od skrzyżowania trzeba przejechać linię podwójną ciągłą. Krótko mówiąc, kierowca popełnił wykroczenie drogowe, a gdyby go nie popełnił nie doszłoby do uszkodzenia opony. Lepiej kupić oponę za 200-300 PLN, niż zapłacić podwójny mandat (nieuprawniona jazda pod prąd, bo dozwolona jest tylko podczas wyprzedzania lub omijania lub przy zmianie organizacji ruchu i przejechanie linii podwójnej ciągłej). Podejrzewam, że ubezpieczyciel również użyłby podobnych argumentów, aby nie wypłacić odszkodowania…
Rozumiem i zgadzam się z tym, że drogi powinny być w miarę proste, równe i uważam, że nie powinno tak być, że nie ma funduszy gdy jest dziura tak oczywista, w końcu po coś płacimy podwójne i potrójne podatki w paliwie, aby żądać braku dziur w jezdniach i bezpiecznych warunków.
Dziękuję za uwagę,
Następny artykuł będzie pt. ” leży butelka w rowie” to wina Pani Burmistrz.
Oczywiście, że byłaby to wina pani burmistrz, skoro nie potrafi podwładnych zmusić do działania. Profilaktyka i nieustające sprzątanie.
Lepiej przecież poczekać, aż dzieci w ramach akcji “świeże powietrze to zdrowie” posprzątają po “kulturalnych inaczej”. ;)
Może, w ramach testu, każde dziecko na tę akcję będzie miało obowiązek przyjść z obojgiem rodziców? ;)
T.M.
XYZ= następny artykuł będzie pt. leży XYZ w rowie , psy mu do ucha leją , a obok niego pusta butelka po “mamrocie” ! lepiej tobie teraz?
Następny artykuł będzie “Fantastyczne wykonawstwo ulicy Dąbrówki. ;)
Apolog, absolutnie nieważne, z jaką prędkością jechał. Ale ty tego nie kapujesz, bo musisz bronić czegoś, czego obronić się nie da, ale jak widać (przynajmniej na razie) sporo osób cię mimo wszystko popiera.
No chyba, że sam sobie te plusiki przyznajesz, to przepraszam potencjalnych głosujących na twój wpis. :)
Pijar naszego burmistrza jest taki, że rozkopała całą Blachownię i wszędzie jest dziadostwo. Zapomniała o podstawowych rzeczach takich jak drogi. Czy to Blachownia, Cisie czy Łojki, wszędzie są olbrzymie dziury. Nie wspominam już o kanalizacji bo to temat rzeka. Drogi gminne należą do gminy i to burmistrz jest za nie odpowiedzialna.
Podobno ta poczwarka silwana , która nie może przeobrazić się w motyla , kandyduje na fotel burmistrza ? Do jakiej formacji przykleiła się tym razem? Mandryk Company odpada , pozostaje dla niej w takim razie ugrupowanie leśnych dziadków i moherowych beretów???
Jak do jakiej??
Do “swojej” – “Naturalnie (betonowo) Blachownia”.
Target mniej więcej taki jak piszesz. ;)
Swoją drogą to cierpliwie czekam, jakie “bombki” wypuści pan Marcin, jak już się kampania na dobre rozkręci. :)
Będzie się działo panie Marcin?
Niestety dziury obciążają burmistrz Szymańską.
Nie interesuje się gminą ani potrzebami mieszkańców.
Ale podobnie winni są obecni radni którzy biorą co miesiąc pieniądze od gminy ale nie mają ochoty czasu lub nie chcą skutecznie zainterweniować.
Co w tej sprawie zrobili kandydaci na burmistrza, radni Mandryk i Osiński ?
Wyżej wymieniona trójka i pozostali radni do wymiany !!!
Dziura znajduje się dosłownie w momencie, którym ludzie zatrzymują się, aby ustąpić pierwszeństwa innym pojazdom (mam nadzieje, że tak robicie robaczki) ale jeśli ktoś wjeżdża z impetem, to nie dziwcie się, że opona nie wytrzymuje. U mnie natomiast leży rozwalona opona na ulicy, ale nie chce mi sie jej posprzatac. Dasz pan numer żebym mogl z Panem o tym pogawędzić? A! No i na chodniku przy Społem, jedna kostka się rusza. To też warto zgłosić.
NO LUDZIE. Z KAŻDYM PROBLEMEM BĘDZIECIE LECIEĆ DO TEGO BIEDNEGO REDAKTORA? Swoją drogą Pan to powinien zatrudnić asystenta od telefonu. Kilkanaście stron, tylu mieszkańców. Nic tylko siedzieć ze słuchawką przy uchu. Ciekawe też, że większość artykułów zaczyna się od „daliście mi znać” „dzwonicie do mnie” „dostałem WIELE telefonów w tej sprawie”. Skoro zgodnie z Pańskim przekonaniem KAŻDY mieszkaniec gminy jest Pana kumplem, to podaj Pan tu swój numer telefonu- też sobie zadzwonię. A co mi tam :)
Koleś- masz numer telefonu 112 , potem proś o pomoc medyczną , powiedz , że dokucza ci “Fiksum Dyrdum”, tam tobie pomogą!
Budżetowa?
A do kogo należy czyszczenie rzek na terenie gminy? bo Stradomka praktycznie nie istnieje, pamiętam, że dawniej czyszczono rzeki .
I dobrze, że nie jest czyszczona!
Bo wraz z przyległymi terenami zalewowymi stanowi naturalną oczyszczalnię biologiczną.
Nie ma najmniejszej potrzeby według mnie, aby na którymkolwiek odcinku przyspieszać przepływ.
Ale skoro pytasz, to oczywiście Śląski Zarząd Melioracji Wodnych.
Przepraszam mała poprawka – oczywiście powinno być Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych.
Te przyległe tereny zalewowe to częściowo moja prywatna łąka, za którą płacę podatki a nie mogę korzystać. Oczyszczalnie ścieków to się buduje a nie korzysta z prywatnych terenów. Oprócz tego współczuję mieszkańcom ul. Nadrzecznej, którzy praktycznie nie mają już podwórek a bagno wchodzi do piwnic.
To są sprawy do rozwiązania. Tylko trzeba działać w tym kierunku na drodze urzędowej. Macie radnego Borka przecież.
Po co budować oczyszczalnie na naturalnym cieku wodnym? Przecież właśnie jego zadaniem jest poprawa jakości wód dopływowych.
Bez znaczącej regulacji rzeki da się. Ponadto dotyczy kilku osób, a w znacznym stopniu chyba trzech.
Co nie zmienia faktu, że najwyższa pora pomyśleć o wałach na odcinku od końca lasu do mostu. Bo bobry się raczej nie wyniosą. ;)
Lustra wody stawu nie za bardzo można obniżyć. Chociaż pewnie ze 20 cm by trochę pomogło.
Panie redaktorze zapraszam na oględziny czegoś co kiedyś było droga na ul. Konopnickiej na Ostrowy w okolice przejazdu kolejowego (tego niedaleko ul. Cmentarnej).
Nie wiem jak to dzisiaj wygląda, ale wiem że “kiedyś” wpływały tam , oprócz ścieków gospodarczych ,ścieki przemysłowe/chemia z zakładów – w Herbach/,oczyszczalnie na ogół nie mogły przerobić nadmiaru zrzutów , ścieków przemysłowych. Takie cyjanki i tym podobne świństwa długo mogą zalegać na dnie zbiornika ,dlatego ta obecna metoda oczyszczania zbiornika to fikcja, ktoś trzepie na tym grubą kasę ,podobnie jak na gtv bus i nie tylko na tym !!!