Na ulicy Cmentarnej w Blachowni pojawiły się spowalniacze. To efekt licznych wniosków i interpretacji radnej Edyty Mandryk, która od dawna zabiegała o montaż spowalniaczy akurat w tym miejscu.
"Od dawna zabiegałam o rozwiązanie problemu zbyt szybko poruszających się samochodów. Najbardziej zależało mi na wyznaczeniu przejścia dla pieszych w pobliżu cmentarza, jednak obecnie nie było możliwości jego wykonania. Cieszę się więc, że udało się zrealizować rozwiązanie, które sprawi, że kierowcy będą zwalniać, a piesi zyskają większe poczucie bezpieczeństwa" - stwierdział w mediach społecznościowych przewdonicząca rady, Edyta Mandryk.
Nie znamy kosztów związanych z tą inwestycją, ale faktem jest, że niektórzy kierowcy nie jeździli przepisowo w tym miejscu. Wykorzystywała to bardzo często policja, która traktowała ulicę Cmentarną w Blachowni jako jeden z punktów "suszenia suszarką".
PAWEŁ GĄSIORSKI


Kiedy progi na A1? Najlepiej takie jak na piastów żeby zderzaki odpadały
Mnie ciekawi ile osób zginęło na tym przejściu dla pieszych, albo ile wypadków drogowych było w tym miejscu, że trzeba tam zamontować progi zwalniające, ale przynajmniej P. Mandryk ma je pod chata, więc będzie je odczuwać codziennie
Na jakim przejściu? Tam nie ma przejścia.