Szykuje się kolejna fuszerka. Mieszkańcy ulicy Wojska Polskiego w Blachowni zwrócili się do mnie z prośbą o nagłośnienie tematu. Na tej ulicy trwa remont drogi. Droga będzie cała w kostce brukowej, bez poboczy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że układana droga będzie mieć ok. 3 metry szerokości. Dwa auta, które będą jechać naprzeciw siebie, nie miną się.
Drugim problemem jest kwestia, poziomu układanej drogi, który jest o kilkanaście centymetrów niższy od poziomu drogi gruntowej przy ulicy Sosnowej. Jeżeli nie zostanie to poprawione, znajdujące się tam posesje będą regularnie zalewane podczas deszczu. Według ekipy remontowej, tak jest w projekcie i tak będzie.
Może któryś z urzędników ruszyłby z pomocą mieszkańcom tej ulicy?
Poniżej zdjęcia.
PAWEŁ GĄSIORSKI



Przydało by się na ulicy Mała od strony torów zrobić drogę ;)
a później radni znowu rozłożą ręce i będzie że nie wiedzieli
Na Kopalnianej jak będzie robiona to progi zwalniające powinny być bo jeden debil jeździ jakby był na rajdzie a z bloków dzieci wylatują kiedyś dojdzie do tragedii
Na Kawowej jeżdżą 80 km/h i Hreczański nie zgodził się na założenie progów. Policja drogowa też ma to w DUPIE! Kurierzy zapitalają jak szaleni ale miejscowi ludzie też i każdy ma na to wyebane!
Jeśli jest projekt tej ulicy to może ktoś pofatygował by się i sprawdził czy choć kruszywa jest dane tyle ile w projekcie, czy betonu pod krawężnikami jest tyle ile w projekcie, czy opór betonowy za krawężnikiem jest taki jak w projekcie! Dla tych co nie wiedzą to informuję że na tym właśnie firmy oszczędzają by coś zarobić. Dają na przetargach niskie ceny a później machlaczą na materiałach i ich ilości.
To co widzę na zdjęciach to jest problem, jest dobry okres pada deszcz, myślę że mieszkańcy będą mieli problem. Szczególnie ci mieszkający na końcu ulicy przy sosnowej. Każdy projekt powinien być monitorowany na każdym etapie realizacji, by coś skorygować by nie powstał bubel. Myślę że w gminie jest jakiś inspektor nadzoru budowlanego który powinien to nadzorować i który odpowiada za realizację inwestycji. Może warto się tam udać i sprawdzić .
Inspektor nadzoru który do tej pory nadzorował, przykrył swoim podpisem tyle bubli budowlanych że powinien być ukarany milionowymi karami a co najmniej zostać dożywotnio pozbawionym prawa do wykonywania zawodu. Tyle tylko że te buble budowlane nie grożą katastrofą a jedynie mocno obniżoną trwałością. Tak więc są to pieniądze wyrzucone. Dodam że w tzw Polsce gdy wychodziły takie rzeczy, zawsze wiązały się z łapówką bo żaden inspektor za flaszkę nie zaryzykował utraty swojej pieczątki. Oczywiście nie posądzam że ten z Blachowni brał łapówki. Moze po prostu nie umie czytać projektów, może nie miał czasu kontrolować poszczególnych etapów inwestycji a może po prostu mu się nie chciało. Dodam jeszcze że w tzw Polsce, przekupni inspektorzy to już “białe kruki”. Każdy boi sie utraty fajnej pracy. Blachownia jednak jest wyjątkowa. Są gminy gdzie do prostych kontroli, wyznaczają radnego lub mieszkańca ulicy która jest robiona.
Na koniec, niech ci którzy postawili minusa, zadają sami sobie pytanie. Czy jeśli u nich na podwórku i za ich pieniądze, brukarz zakładał by kostkę wg projektu, czy pilnowali by zeby nie machlaczył ? Czy gdyby fachowiec by zrobił coś krzywo czy założył wyszczerbiony krawężnik, rabatkę czy kostkę to dał by na to zgodę?