Blachownia pierwszy raz w historii będzie mieć kąpielisko. W Jeziorze Blachownia będzie można oficjalnie zażywać kąpieli.
"Utworzenie kąpieliska pozwoli na uporządkowanie zasad korzystania z akwenu w kontekście sportów wodnych i aktywności rekreacyjnych. Wyznaczenie stref użytkowania wody przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa osób kąpiących się, uprawiających sporty wodne oraz przebywających na terenie zbiornika. Jasne reguły i nadzór pozwolą uniknąć niebezpiecznych sytuacji oraz poprawią komfort korzystania z akwenu przez wszystkich użytkowników" - czytamy w komunikacie na stronie gminy.
Tym samym gmina Blachownia przygotowuje się do otwarcia parku wodnego, który zafundowała nam poprzednia władza. Utrzymanie tej inwstycji będzie kosztować kilkaset tysięcy złotych rocznie i ma być obecnie główną atrakcją Blachowni. I tu pojawia się problem. Kto będzie się tam kąpać?
Miejscowi wiedzą, że dopóki mieszkańcy Cisia nie przestaną lać szamba do rzeki Stradomka, która wpływa pośrednio przez rzekę Aleksandryjka do Jeziora Blachownia, to sytuacja wody w zbiorniku nie zmieni się i nadal w wodzie będzie pływać znaczna część fekaliów, która zniechęci ludzi do zażywania kąpieli. I na nic zdała się budowa za kilkanaście milionów złotych kanalizacji w Cisiu, bowiem podłączyła się do niej garstka mieszkańców. I wcale nie dziwi mnie fakt, że burmistrz oraz radni zrezygnowali z rozbudowy tej inwestycji. Bo niby po co wydawać pieniądze, a efektu nie będzie żadnego.
Jeżeli gmina nie rozwiąże problemu "ściekowiska" w Stradomce, to nie ma sensu niczego robić ze zbiornikiem w Blachowni. Tylko jak rozwiązać ten problem? Na pewno utworzenie kąpieliska w tym nie pomoże.
PAWEŁ GĄSIORSKI


To rzekomo wina mieszkańców Cisia? Panie Redaktorze, sam jest Pan mieszkańcem Cisia – i to tej części, w której kanalizacji nie ma i, jak się okazuje, NIE BĘDZIE, bo nasz wspaniały włodarz nie raczył nawet sięgnąć po środki z KPO przeznaczone właśnie na ten cel! Dlaczego? Bo nie zdążyłby w procedurze przetargowej wyłonić wykonawcy i zrealizować inwestycji. To jest wstyd. To jest hańba!
Jak to możliwe, że taka nieudolność pozostaje bez żadnych konsekwencji? Dlaczego jeden człowiek ma decydować o tym, że połowa wsi zostanie pozbawiona kanalizacji, choć przez lata zapewniano nas o czymś zupełnie przeciwnym?
A Pan? Jak Panu nie wstyd obarczać winą własnych sąsiadów i szczuć na mieszkańców Cisia? Jeszcze publicznie przyklaskuje Pan „świetnym” decyzjom o rezygnacji z rozbudowy, bo rzekomo się „nie opłaca”. Co za bezczelność – mieć pretensje do mieszkańców, że zanieczyszczają staw, a jednocześnie odebrać im realną możliwość podłączenia do kanalizacji, mimo że były na to konkretne środki z KPO!
Najłatwiej dziś stworzyć wygodną narrację, że mieszkańcy „i tak by nie skorzystali”, że to rzekomo ich wina i ich zaniedbania. Prawda jest jednak znacznie bardziej niewygodna: pieniądze były, szansa była, tylko zabrakło woli i zaangażowania, by po te środki sięgnąć. I właśnie to próbuje się teraz przykryć oskarżeniami wobec mieszkańców.
od lat cisioki wylewają gówna w pola i żaden burmistrz tego nie zmieni . po co wam kanalizacja i tak nikt się nie podłączy eh
A Ty co, wielmożny pan Blachowianin ze skanalizowanych bloków? Nie trzeba się było nigdy martwić, gdzie gówna lecą? Pyk, spłuczka i gowienko leci w świat? Ta dyskusja jest żenująca. Mi nie chodzi o to, kto jest burmistrzem, bo mam to zwyczajnie gdzieś… nie mieszkałam tu kilka lat, ale wróciłam po czasie i jestem w szoku, co tu się dzieje! Jak wytłumaczyć to, że pieniądze na kanalizację były przyznane z KPO, tylko ktoś zaspał i nie zdążył w terminie rozpisać przetargów? Pieniądze, które można powiedzieć, leżały na ulicy. Teraz to szambo zamiast w pole, powinno pod Urządem Miasta zostać wylane.
“ale wróciłam po czasie i jestem w szoku, co tu się dzieje!”
Coś więcej powiesz? Na jakim tle ten szok?
Bo – jakby nie patrzyć – jednak coś pozytywnego się dzieje cały czas.
Z wieloma inwestycjami się nie zgadzam, można było taniej, lepiej, ładniej, z większym pożytkiem dla ludzi, ale jednak “dzieje się”.
Może warto by było zainteresować się kwestią przepompowni, żeby oceniać wady i zalety kanalizacji?
Pieniądze były, powiadasz? Na pewno? Środki z KPO to jedno, a wkład własny to inna rzecz.
Pani Cisianka nie ma Pani pojęcia o czym pisze. Opieranie się na hajcie i kłamliwej propagandzie przeciwników burmistrza to za mało żeby wypowiadać się na ten temat.
Tu narazie jest Blachownia ale po obecnej władzy bedzie ściernisko.
a wystarczy popatrzeć na wodę rzeczki wpadającej do zalewu w której to wodzie można dostrzec nawet pstrągi. to nie dopływy są problemem. problemem jest źle oczyszczony zalew i błędy popełnione przy budowie jazu która to budowa obniżyła poziom wody i teraz gdy tylko temperatura za oknem skoczy powyżej 25° to woda w zalewie,, zakwita ” glonami i sinicami. jedyne wyjście to pogłębić zalew ale to wymaga wypuszczenia wody i potrzeba na to milionów. nikt nie da takiej kasy na niedawno czyszczony zalew. te bajki o ,,brudasach” z aleksandrii czy cisia są z mchu i paproci. może znajdzie się ktoś odważny i wpływowy i doprowadzi sprawę zalewu do pomyślnego końca.
O ile zostało obniżone lustro wody według ciebie?
Pomyśl, co będzie po północnej stronie, gdy podniesie się poziom choćby o 30 cm.
Pomyśl, jak podniesienie lustra wody wpłynie na dorzecze Stradomki aż do Cisia, w szczególności przy Nadrzecznej.
Zgoda, że to nie dopływy są problemem. A szczucie na Cisie jest zwykłą głupotą.
Żerowiska bobrów były na Stradomce zanim nawet pomysł o kanalizacji nabrał jakichś konkretów. Jak piszesz, ryby w dopływach też o czymś świadczą. Nie twierdzę, że jest idealnie. Pewnie dałoby się jeszcze poprawić jakość wody w rzekach.
Problemem jest jednak wyłącznie zbyt płytki zbiornik. Idiotyzmem był sposób oczyszczenia wybrany przez poprzednią władzę! MILIONY WYRZUCONE W BŁOTO!
Jedyną rozsądną metodą było całkowite spuszczenie wody i usunięcie tak około metra osadów dennych, a może i dodatkowo delikatne pogłębienie. Tak, jak zrobiono to dziesiątki lat termu, i co wystarczyło na bardzo długo.
I jeszcze w sprawie Stradomki i Cisia. Już dawno temu udowodnili mieszkańcy, że realnym problemem dla rzeki było nie Cisie, ale bezprawne zrzuty ścieków z oczyszczalni w Herbach. I tylko charakterowi rzeki, naturalnemu oczyszczaniu “po drodze”, staw jako tako żył.
sam sobie odpowiedziałeś w jaki sposób i o ile należy obniżyć lustro wody ale agresywny ton to mógłbyś sobie darować albo ukierunkowac z właściwym wektorem gienek
ja jestem podłączony do kanalizacji w Cisiu, ale tak dla sportu co jakiś czas wylewam do Stradomki.
nawyków zię nie zmienia
Ja tu czegoś nie rozumiem. Też nie mam kanalizacji i po prostu co drugi miesiąc zamawiam beczkowóz do wybierania szamba. To że nie ma gdzieś kanalizacji nie znaczy ze ścieki wylewa się za płot albo na pole.
To jest bardzo proste. Kontrole sprawdzające ilość poboru wody i odprowadzonych ścieków.
Zużyłeś kwartalnie 30 m3 wody to powinieneś mieć rachunki na wywóz 25 m3 ścieków.
Te 5 m3 mogłeś wylać na ogródek.
Nie masz dokumentu na wywóz odpowiedniej ilości nieczystości – zatruwasz środowisko
i płacisz kary, wysokie kary.
cisioki rozsiewają smród? nowe, nie znałem xD
zresztą kto normalny został jeszcze w tej blachowni poza jednostkami niezdolnymi do rozwoju