Kilka lat temu była prawdziwa szansa na oczyszczenie zbiornika. Skończyło się sprzedawaniem na lewo paliwa z pływających barek, symulowanie oczyszczania dna zbiornika i zmarnowana szansa na doprowadzenie jeziora w Blachowni do "czystości". Dziś, woda przechodzi badania, ale czysta nie jest. Widać to gołym okiem.
Dlatego w najbliższym czasie możemy spodziewać się coraz częstszych komunikatów ze strony urzędu o zamykaniu plaży, mimo iż woda przechodzi badania i jest "czysta".
Wakacje to dobra pora do kąpieli, jedynie co zostało mieszkańcom to pluskanie się na wodnym placu zabaw, który wygląda jak wygląda... Może najwyższa pora zacząć ponownie dyskutować, co dalej? Co z zapowiadanym basenem? Skoro stać nas było na zmaronowanie kilkunastu milionów złotych na oczyszczanie stawu, kanalizację w Cisiu, to zapewne będzie nas stać na basen?
PAWEŁ GĄSIORSKI


nie wierzę. staw jest brudny? jeszcze miesiąc temu sanepid wydał oświadczenie że woda czysta jak z wodociągu, a dzisiaj już jest brudna? to kto ,,narobił ” do stawu? ostatnio byli widziani tam pracownicy urzędu, ale przecież to byłaby niedorzeczność posądzać tych ,,uczciwych” o sabotaż, jak tego muslina w dolinie stawów w katowicach . chociaż kto ich tam wie.
Proszę o wytłumaczenie jak to jest. Woda za Pani Szymańskiej była brudna i nie nadawała się do kąpieli , odmulanie nic nie dało. Po dwóch latach rządów Pana Osińskiego woda była czysta i nagle znowu jest syf. Czyli wyniki były oszukane by pokazać że da się zrobić kąpielisko a chwilę później znowu wina poprzedniej ekipy. Nie rozumiem tego . I ogólnie Pani Szymańska powinna się wstydzić że obecny burmistrz zawalił kasę na dalszą część kanalizacji Cisia.
Na stanowisku wiceburmistrza pracuje kierownik projektu – pan Wojciechowski to on z ramienia gminy prowadził nadzór nad realizacją tego projektu,a teraz jest najbliższym współpracownikiem Osińskiego. Dostawał za to sporą kasę niech teraz wytłumaczy dlaczego woda w zbiorniku jest brudna i jak to z tym projektem było, czy faktycznie skończyło się sprzedawaniem na lewo paliwa z pływających barek, symulowanie oczyszczania dna zbiornika i zmarnowaną szansą na doprowadzenie jeziora w Blachowni do “czystości”. Jeśli tak to winę za to ponosi kierownik projektu
A ten cały aquapark to co to jest? Przecież to są prysznice. Do łazienki mogę iść i mam ten sam efekt, a może niedługo menty przyjdą i też będą prysznic brać.