Jeden z mieszkańców Blachowni zwrócił mi uwagę na zaniedbany jaz w Blachowni. Problem w tym, że oficjalnie od wielu lat administruje nim Starostwo Powiatowe w Częstochowie, które chciałoby, aby gmina przejęła ten "problem" od starostwa.
Dopóki jaz nie będzie wyremontowany i odnowiony, gmina nie zamierza go wziąć na swoje barki.
Może warto byłoby zwrócić się do starostwa z wnioskiem o wyczyszczenie jazu?
PAWEŁ GĄSIORSKI



i znowu zrzucenie problemu na innych. oczywiście jaz należy do starostwa ale czy były naciski na starostę żeby ten bardach uporządkować. staw jest wizytówką blachowni . to ja się pytam dlaczego nabrzeże od głównej ulicy wygląda jak najdziksze szuwary.no i te budowle na piastów 1 i 2. tak. ma wyglądać miejscowość wypoczynkowa . no nie sądzę
za Szymańskiej tego nie było.
za obecnej władzy nic się nie dzieje . w każdej wiosce obok coś jest co weekend tylko nie w Blachowni.
Za Szymańskiej zbiornik miał być odmulony co do dna. Skoro w wioskach obok co weekend coś się dzieje to krzyż na drogę panie Norbert , nikt tutaj płakać po panu nie będzie.
cała Blachownia jest zaniedbana zielsko po kolana w którą stronę nie spojrzeć, druga sprawa czy w Blachowni jest Związek wędkarski ? bo jeśli jest to teren przy Ostkach z każdej strony prosi się o skoszenie ,alejka kiedyś spacerowa to jakieś nieporozumienie , o takich sprawach trzeba pisać i nagłaśniać ,to wstyd mamy takie możliwości takie piękne tereny i nie ma kto o to zadbać
Kiedyś był taki gościu który dbał o to wszystko. Został psychicznie zniszczony i zwolniony z pracy, przez pewną panią. Tym złotym chłopakiem był Jacek Chudy.
podobno nie ma ludzi nie zastąpionych. A Jacka pracę było widać .
Wielka strata 😢
Ten jaz, powinien być zaprojektowany i wybudowany na nowo. Tak, żeby poziom wody, był taki jak przy starym jazie. Zbiornik został zniszczony i tyle. Płytka woda, szybko się nagrzewa i kwitnie. A oczyszczanie zbiornika, to nie za pomocą jakiegoś pseudo odkurzacza, tylko wodę spuścić, ciężki sprzęt i tyle. Za te miliony, wydane na nic, to zalew byłby do gołego piachu wyczyszczony. W latach 60-tych, przy archaicznym sprzęcie, dali radę, a teraz się nie da?? Miało być zebrane 30cm osadu. Czy zdajecie sobie sprawę, jaka to kubatura przy tej powierzchni?? Śmiem twierdzić, że zarówno jaz, jak i to “oczyszczanie”, to największy szwindel jaki był w Blachowni.
Popatrz na przyrzeczne tereny aż do Cisia, popatrz na Trzepizury. I ty chcesz podnieść poziom wody w stawie??
Popytaj, co do powiedzenia będą mieli mieszkańcy Nadrzecznej.
Nie poziom wody jest problemem, ale zbyt mała głębokość i nadal zbyt duże zamulenie. O czym zresztą wspominasz.
Poziom wody w zbiorniku, przed remontem, był o minimum metr wyższy. To nie jest tak, że jak poziom w stawie, podniesie się o metr, to zaleje Trzepizury, czy Gać. Tak więc zarówno ukształtowanie terenu, jak i potrzeba zbiornika, pozwala na taki stan jaki był przed remontem jazu. Ja tutaj nic nie chcę zmienić, raczej tylko przywrócić, do stanu jaki był. Tak więc proszę nie insynuować że ja tu coś nowego chcę. Wody jest mało, nagrzewa się i jest zakwit (stąd zielona woda). Poza tym, przy takim poziomie, zbiornik szybko zarośnie i będzie wyglądał jak tam za groblą. Z czasem zrobi się torfowisko. Już widać, jak mocno rozszerzył się pas roślinności wzdłuż brzegów.
1metr wyższy hahahahaha dobre. Trzeba iść na odcinek kafejka-wieża widokowa i w pół drogi przyłożyć miarę do lustra wody. Wtedy może zdasz sobie sprawę co by zrobił metr więcej wody w zbiorniku.
Ja sobie nie muszę zdawać sprawy, bo dobrze pamiętam jak było. Tak. Od wieży widokowej, do kafejki, przejście było nie raz zalane, ale to, że ktoś wybudował infrastrukturę, do obecnego stanu wody, nie zmienia faktu, że wody jest o metr mniej, niż było przed budową nowego jazu. Podczas “wielkiej powodzi” w 1997 roku, woda uchodząca z zalewu, przepływała 20cm pod stropem mostu, to zobacz jaka była różnica w stosunku do stanu dzisiejszego. Na Stradomce, była cofka, która występuje przy każdym ujściu rzeki do zalewu, a której dzisiaj nie ma. Woda w naszym zalewie, naprzeciwko wyspy, podchodziła prawie pod dróżkę szutrową.
Obecną władze nic nie obchodzi staw zaniedbany trawy nie wykoszone jedynie na wybiegu dla psów skoszone ale do około nic nie jest robione brud smut i ubustwo psie kupy wszesdzi w trawie usiąść przy stawie nie można bo śmierdzi od wody ludzie zacznijmy reagować coś trzeba z tym zrobić bo nasza władza niszczy naszą Blachownie.