Była burmistrz Sylwia Szymańska w ostatnim dniu urzędowania złożyła do sądu trzy sprawy przeciwko niżej podpisanemu oraz w kampanii wyborczej jej pełnomocnik złożył przeciwko mnie pozew w trybie wyborczym.
Sąd Okręgowy w Częstochowie oraz Sąd Rejonowy w Częstochowie przesłał mi rozstrzygnięcia tych spraw. Wszystkie zostały umorzone.
Jaki był cel założenia mi rozpraw w ostatnim dniu urzędowania? Oprócz "straszaka", Sylwia Szymańska chciała wywołać u mnie tzw. efekt mrożący, który miał doprowadzić do tego, że przestanę pisać na jej temat prawdę. Wśród zwolenników Szymańskiej miało panować przekonanie, że ona jest "święta", a ja jestem ten "zły". No cóż...
PAWEŁ GĄSIORSKI



Sylwka brakuje nam ciebie!! buhahahaha
Kopać leżącego?
Skończ Pan już. To nie jest profesjonalne.
Taaaaaak??!! To pozdrów swojego kułaka. Pogódź się z wszechobecną przegraną dzbanie!!
baba go pozwala a on ma się nad nią litować ? serio ?
Niech Pan redaktor zrobi reportaż aferę o moim płocie, który miał być zdemontowany a został rozje.any przez firmę Krupiński, która buduje kanalizację. Mieli odbudować i na obietnicach się skończyło. Tym czasem, już zdarzyło się tak, że lekko podchmielony przechodzień, wszedł mi na podwórko (brak płotu) w tuje i szczał! I to jest raczej chyba nie fer ze strony firmy a i gminy.