5,5 mln zł kredytów zamierza zaciągnąć Sylwia Szymańska - Burmistrz Blachowni w 2017 roku. Przynajmniej tak wynika z propozycji uchwały budżetowej na rok 2017.
Jako że w budżecie na 2017 rok jest wiele pozycji, pokrótce zacznę publikować te najważniejsze.
Szymańska zamierza zaciągnąć dwa nowe kredyty. Pierwszy na kwotę 2 500 000 zł na pokrycie występującego przejściowego deficytu budżetowego, drugi na 3 000 000 zł na sfinansowanie kolejnego deficytu.
Jak do tej pory Szymańska wzięła w 2015 roku 1,5 mln zł, gdzie gmina ma do spłaty blisko 2 000 000 zł. W tym roku gmina wzięła kredyt w wysokości 2 000 000 zł (pewnie koszt samego kredytu będzie o ponad 0,5 mln zł większy). A w przyszłym ma to być kwota 5 500 000 zł (czyli zapewne blisko 7 mln zł do spłaty). Łączne zadłużenie gminy po trzecim roku rządów Szymańskiej wzrośnie do ponad 9 500 000 zł (rzeczywiście będzie to jakieś 11-12 mln zł) więcej niż za czasów Anetty Ujmy, czyli wzrośnie do poziomu 23-24 mln zł.
PAWEŁ GĄSIORSKI



Szymańska zadłuża gminę na potęgę i chce doprowadzić gminę do bankructwa ?
Dlaczego nie reagują nasi przedstawiciele – radni, zależy im na gminie czy tylko na stołkach i diecie radnego co miesiąc ?
A inaczej obiecywali – czyżby kłamstwa z premedytacją ?
Nasze dzieci i wnuki tego nie spłacą a rozwój gminy zahamowany zostanie na długie lata.
Te nieudolne, złe rządy prowadzą gminę i nas mieszkańców do przepaści !
Ta fotka mówi wszystko …..
Sylwia Szymańska w bezpieczny sposób zadłuża gminę. Przyszła na stanowisko, to gmina miała 15 milionów zadłużenia, ponad 1 milion na koncie i ponad 4 miliony oszczędności z poprzednich lat. Teraz okazuje się, że nie ma kasy. Nie ma 1 miliona z 2014 roku, nie ma ponad 4 milionów z lat ubiegłych, a są za to nowe kredyty. Najpierw 2 miliony, w tym roku kolejne 2 miliony, za rok 5,5 miliona. Za czasów Szymańskiej z gminy wyparowało już kilkanaście milionów. Czy was to ludzie nie dziwi? Kto się naszym kosztem bogaci? Wstyd i żenada ze strony burmistrza!
Wszystkich to dziwi.
Kończone jedynie inwestycje poprzedniczki , nowych inwestycji nie ma ( może z wyjątkiem “remontu ” przedszkola – wszyscy są tym dziadostwem oburzeni ).
Jak to jest że za wcześniejszych rządów powstawały inwestycje, drogi, chodniki, też ocieplane były szkoły a jeszcze były oszczędności !!!
A teraz tylko zatrudnianie poza konkursem, niebotycznie wysokie pensje ( Szymańska obiecywała swoją obniżyć ale zakpiła z wyborców ), ogromne nagrody i jeszcze na to kredyty i zadłużanie gminy czyli nas, wszystkich mieszkańców.
Niegospodarność Szymańskiej i sitwy trzymającej władzę jest przerażająca.
Tak dalej być nie musi a nawet tak dalej być nie może !
Przejściowy deficyt obecnie – 2.5 mln.
Założony na cały rok przyszły – 3 mln.
A gdzie kasa na środki własne dla tych 27 milionów z zewnątrz, czyli jakieś 8 kolejnych milionów?
Skoro w kasie notoryczny deficyt, to nie ma inaczej, nie rozmnoży się cudownie, tylko trzeba również skorzystać z kredytów.
Czy dobrze zrozumiałam ?
Szymańska chce wziąć w ciągu tylko trzech lat więcej kredytów niż było za czasów poprzedniczki ( zadłużenie poprzedniczki i wszystkich wcześniejszych burmistrzów razem wziętych )
A dwa lata i prawie nic się nie robi.
Co oni z gminą wyprawiają ?
Trzeba ratować gminę !
To takie smiesznostki, kredyt w lewo kredyt w prawo, nic się nie stało nad wszystkim czuwa dziennikarz finansista przewodniczący komisji budżetu, który wyzywal w zeszłej kadencji na kredyty, ale tylko krowa ? nie zmienia zdania
Szef komisji budżetu to jeden z najbardziej skompromitowanych radnych.
Jak zachowa się przewodnicząca, jak zachowa się przewodniczący komisji rewizyjnej ?
Ludzie to wszystko widzą, czy potem będą umieli spojrzeć sąsiadom w oczy w sklepie czy na ulicy ?
Oponenci pani Szymańskiej tak się starają uchodzić za niezależnych komentatorów, że aż oczy szczypią.Tylko , że w jednym zaliczają wpadkę, i to w każdym temacie na forum.
Kochani, wszystko porównujecie do byłej “nowoczesnej”.Proszę was, odrobina inteligencji
przy agitowaniu.Ludzie z Blachowni są inteligentni i myślący , więc się trochę wysilcie!
Nie da się uciec od porównań ( czy to poprzednich władz, czy to sąsiednich gmin i ich włodarzy ), dobrze jeżeli aktualne rządy gminne byłyby stawiane za wzór a jest niestety odwrotnie, klęska tej władzy w oczach ludzi i to na własne życzenie towarzystwa ( niespełniane obietnice, niegospodarność, afery ). Traktujesz nas jak idiotów którzy nic nie rozumieją, nic nie widzą i nic nie słyszą ( to podobno przypadłość jednego pseudo-dziennikarza ) i nie umieją porównywać i wyciągnąć wniosków ?
A to tylko kredyty o których wiemy. A co z tymi do pozyskania środków?? To jakaś masakra!!
Bodzio daruj sobie jeszcze takiej kompromitacji władzy to tu nie było to jakieś nieporozumienie z tymi władzami a kasa płynie z Dunajcem
Prawda jest troszkę inna jeśli Burmistrz chce zaciągnąć kredyt musi to zaakceptować RADA GMINY czyli nasi RADNI!! To oni podpisują umowę kredytową z bankiem.Jeśli RADNI nie podpiszą umowy kredytowej Burmistrz Szymańska nie dostanie kredytu!! To RADNI zgadzają się na zadłużenie gminy na kilkanaście lat.
Później się rozliczy tych, którzy za tym zagłosują!!
Rację masz tylko w jednym – bez uchwały Rady burmistrz nie weźmie kredytu.
A jeśli Rada nie wyrazi zgody, to braknie kasy na wypłaty dla pracowników oraz na diety Rady. ;)
I co byś zrobił, będąc radnym?
Zaczął bym myśleć.
Ok, zacząłeś. I co wymyśliłeś?
Nie wypłacisz ludziom pensji? Ogłosisz upadłość? :) (Rękami burmistrza oczywiście.)
A może … przekonasz współradnych, że najwyższa pora zaryzykować i ogłosić referendum o odwołanie burmistrza? (Lub Rady, gdy się nie uda.) ;)
Czy jednak uznasz, wraz z ziomkami z Rady, że kredyt to mniejsze zło w tej sytuacji? Śmiesznostka.
Wydawało mi się że radni dostają pensje z gminy z naszych podatków.Myślę że powinni weryfikować to co planuje,robi burmistrz i tam szukać oszczędności.Ostateczne decyzję podejmuje rada gminy przed upoważnieniem burmistrza do działania.
Więc zobaczymy jak zachowają się radni – nasi przedstawiciele birący co miesiąc dietę.
„Ostateczne decyzję podejmuje rada gminy przed upoważnieniem burmistrza do działania.”
W wielu sprawach owszem tak, ale w wielu nie.
Nie każdą złotówkę wydawaną przez burmistrza musi zaakceptować. ;) O wielu nigdy się nie dowie. Po to właśnie jest burmistrz – urzędnik opłacany przez Radę, który ma określone kompetencje i ma ją wyręczać!
A jak już się Rada dowie, to czasem jest za późno i jedyne, co zrobić może, to nie udzielić absolutorium. ;) A to w zasadzie jest formułowane w Komisji Rewizyjnej.
Jeśli owa komisja stwierdzi, że wszystko jest OK, to radnym generalnie pozostaje przyklepać wniosek.
Jeśli się wyłamią niektórzy, to mogą, mimo wszystko, głosować przeciw.
Tyle tylko, że nieudzielenie absolutorium w zasadzie nic nie znaczy.
Bo znowu wracamy do Rady i to ona decyduje, czy na skutek braku absolutorium ogłosić referendum, czy też nie jest to konieczne. Ot tylko taki prztyczek w nos. ;)
A jeszcze wcześniej RIO musi zbadać, czy czasami uchwała o nieudzieleniu absolutorium nie ma wad prawnych. ;)