Co najmniej od kilku tygodni codziennie popołudniami, w nocy i rano działa oświetlenie na ryneczku. Święcą się wszystkie lampy, generując przy tym koszty. Nikomu z władz to nie przeszkadza, ale zaczęło to przeszkadzać mieszkańcom Blachowni, którzy zwrócili się do mnie z prośbą o zajęcie się tym tematem.
Czy gmina jest sponsorem zakładu energetycznego, że zapala i w dzień i w nocy prawie wszystkie lampy na ryneczku w Blachowni? Czy jesteśmy tam bogatą gminą, że stać nas na ciągłe dokładanie do rynku, zamiast poszukać oszczędności?
PAWEŁ GĄSIORSKI



Bibliotekę sprzeda to i będzie kasa na światło więc nie ma problemu
to gdzie jest kierownik targowiska?jego brać za dupę bo to on odpowiada za obiekt i to co się na nim dzieje.
przynajmniej tam jest bezpiecznie jak się idzie z psem do okoła rynku na spacer bo w parku ciemno lamy powyłanczane .
W parku przy Placu Konstytucji już od ponad roku nikt nie sprawdził latarni, swieci co druga , albo wcale. Strach wyjść. Podkreślam- od ponad roku!!! Jak to dawniej mówili” cimno, zimno, psy szczekają :)”. Może Redaktor będzie miał wpływ, aby w końcu tu zajaśniało.
Za to rondo na Lojkach nie jest oświetlone wogole czyżby oszczednosci
Może któraś pracuje całą dobę.
też zdziwieni. najciemniej pod latarnią.
korona OSIR też cała oświetlona i po co ?
Zgaście na ryneczku światło w nocy a złodzieje się odezwą i ucieszą a potem ten z Cisia może napisać że Szymańska wspiera złodziei gasząc światło i dając im możliwość myszkowania po runku. I tak źle i tak nie dobrze Co za człowiek współczuje jego żonie
polska płonie a im przeszkadza kilka żarówek