To niewiarygodne, jak łatwo przychodzi urzędnikom z naszej gminy wyciąganie funduszy z gminnej kasy. Stowarzyszenie urzędników gminy Blachownia, w którym prezesem jest dyrektor MDK w Blachowni, a wiceprezesem kierownik z Urzędu Miejskiego w Blachowni, otrzyma z gminnej kasy 44 580 zł na inicjatywy kulturalne, którymi powinien zajmować się Miejski Dom Kultury w Blachowni w ramach swoich zadań!
Nie dość, że MDK w Blachowni praktycznie nic nie robi, to jego dyrektor - Jolanta Kwindacz, jako prezes Stowarzyszenia Nasza Gmina Blachownia "wyciąga" z gminy środki, które mogłyby otrzymać inne organizacje pozarządowe. Wtóruje jej w tym kierownik oświaty w urzędzie, Olga Kacprzak, jako wiceprezes tego stowarzyszenia.
Warto dodać, że dofinansowanie na kilka imprez w wysokości 44 580 zł dla tego stowarzyszenia jest wyższe, od dofinansowania dla UKS Orlik Blachownia (36 000 zł), KS Pogoń Blachownia (24 000 zł) czy MKS Dwójka Blachownia (13 500 zł) na cały 2022 rok!
Dlaczego żaden z radnych nie interweniuje w tej sprawie? Bo podczas imprez Stowarzyszenia Nasza Gmina Blachownia, oprócz promocji Burmistrza Blachowni, będą właśnie promowani radni. A za rok wybory...
PAWEŁ GĄSIORSKI



to MDK jeszcze istnieje ? żadnych aktywności
Jak mogą nie dostać. Przecież inicjatorem założenia tego Stowarzyszenia jest Pani burmistrz. A tak pod pieczą domu kultury i urzędu są chyba również inne organizacje pozarządowe i nie otrzymują tak dużych dotacji jak Stowarzyszenie Abstynenckie Familia i sportowcy.
SPROSTOWANIE FAMILIA i Stowarzyszenie dużo więcej jak sportowcy. Wygląda na to że sport a zwłaszcza dzieci i młodzieży w naszej gminie nie jest priorytetem a powinien być
Rada sportu nie działa . P. Osiru figurantem. Niektórzy bezradni szersi niż wyzszi to co się dziwimy!
Tak jak pisałem pos artykułem o wyrazowie: plebs ma pracować za okruchy. Zabawa i pieniądze są przeznaczone dla naszych właścicieli i ich polskich przydupasów.
Żryjcie kiełbasę w majówkę a później wracać goje do roboty!