Podobno został ogłoszony nabór na nową kasjerkę w Urzędzie Miejskim w Blachowni. Dlaczego podobno? Bo według urzędników z gminy nabór na kasjerkę może być ustawiony. Co można przez to rozumieć? Według nich to miejsce jest już zarezerwowane. Nowym urzędnikiem ma zostać ktoś, o kim wszyscy mówią w urzędzie, a szczególnie w referacie finansowym.
Nabór rozstrzygnie się za kilkanaście dni. Zobaczymy czy plotki urzędników zostaną potwierdzone.




Czy chodzi o pewną córkę jednej z urzędniczej oddanej Szymańskiej?
Co to jest prywatny zakład, firma rodzinna czy publiczny urząd gminny ?
Kolejne odrażające kolesiostwo ?
Ludzie już mają tego dość !!!
To się nazywa nepotyzm. Podobnie było z konkursem na sekretarza gminy, w którym to wygrała rodzina burmistrza. Wszyscy wiedzieli, nikt o tym oficjalnie nie mówił.
To prawda co mówiła koleżanka pracująca w urzędzie że ten “wybitny specjalista” nie radzi sobie z obsługą komputera ?
A bierze pieniądze jakby doskonale wszystko umiał ?
Teresa, obsługi komputera, w tym podstawowych programów “biurowych”, nie było w wymaganiach na to stanowisko. Kandydat miał zdać tylko test składający się z maksimum 15 pytań z zakresu przepisów związanych z działalnością Urzędu Miasta.
A potem odbyć rozmowę kwalifikacyjną z komisją. Cokolwiek to znaczy.
No to wszystko fajnie
A nie sądzisz że powyższa umiejętność powinna być jedną z podstawowych na tym stanowisku ?
Sam pisałeś niedawno że w urzędzie większość spraw powinna być załatwiana elektronicznie.
Doris, to co ja sądzę, nie ma znaczenia. :)
Ja tylko pokazuję, jakie zarządzenie w tej sprawie wydała pani burmistrz Szymańska. Do obejrzenia w BIP.
Ale o co wam chodzi?
Ogłoszenie, jak ogłoszenie. Warunki może trochę wygórowane, bo nie wiem czym różni się (przykładowo) dwuletni staż w obsłudze kasy od sześcioletniego w księgowości.
Przypuszczam nawet, że po sześciu latach pracy w księgowości i wypełniania tych samych druczków nikt nie ma pojęcia o pracy w kasie (urzędu jakiegoś, a nie sklepu). ;)
Może nie chodzi o treść ogłoszenia a skandaliczną otoczkę skoro urzędnicy wiedzą kto zostanie przed roztrzygnięciem konkursu ???
Afera za aferą !!!!!!!!
Czy “ustawianie” konkursu nie jest przypadkiem przestępstwem ?
A jak to udowodnisz? Albo choć uprawdopodobnisz.
Podobno ma zostać ktoś,o kim wszyscy wiedzą,ja pitolę,co za opowieść.Czyżby Gąsiorski bał by się podać nazwisko,czy znów zapił.Musi wziąć się w garść chlop.Przecież niedawno tak dzielnie zwalczył Andrzeja Cierpiała.Teraz powinno być z górki.
No cóż … pożyjemy, zobaczymy. :)
Jak osoba, o której wróbelki ćwierkają, nie dostanie tej fuchy, to … znów mamy malutki sukces gminablachownia.pl :)
Jak dostanie, to mamy trzy wyjścia:
– jej papiery okazały się najlepsze
– była to jedyna kandydatura
– wróbelki dobrze ćwierkały, a reszta nie ma znaczenia.
Problem jest tego rodzaju, że rzecz jest nie do sprawdzenia, o ile ktoś związany z naborem nie napisze prawdy. ;) A nie napisze, bo … tajemnica. ;)
Bądź dobrej myśli.
Sprawiedliość czasami nierychliwa ale …..
Ludzie już mają tego dosyć, do wyborów z górki, grunt pod nogami zaczyna się władzom palić , pewnych rzeczy nie da się ukryć a ludzie będą coraz odważniejsi ….
Za dużo tych afer i podejrzeń przestępstw w gminie.
Może odpowiednie instytucje powinny wreszcie zareagować ?
Przecież chodzi o publiczne mienie, publiczne dobro i publiczne pieniądze
Widać że z finansami ewidentne nie radzą sobie w gminie.
Mimo aktualnego przerostu zatrudnienia w tym referacie dokładane są jeszcze nowe stanowiska.
Administracja się rozrasta a podatnicy za to płacą.
W innych porównywalnych gminach referaty finansowe są co najmniej dwa razy mniejsze.
Czy wynika to z niekompetencji zarządzającej burmistrz czy niekompetencji i nieudolności kierowniczki referatu – skarbniczki ?
Słabe pańskie komentatrze Panie Marcinie :/
Jest już oficjalny wynik konkursu: Pracę zdobyła p. Edyta L.
Oczywiście chodzi o stanowisko specjalista ds. Finansowo-księgowych jednostek oświatowych.
Znowu kolesiostwo?? Masakra!!