Mieszkańcy Łojek poprosili mnie ponownie o interwencję. Tak jak w ubiegłym roku i tym razem bloki przy ulicy Długiej mają problem z nieskoszoną trawą na działkach należących do gminy Blachownia. Trawa miejscami ma już ponad metr i jeżeli szybko nie zostanie skoszona, to pobije zeszłoroczny rekord, gdzie miejscami miała 1,5 metra.
O ile sama trawa nie jest straszna, to Mieszkańcy obawiają się żmij grasujących w tych terenach, o komarach już nie wspomnę. Najbardziej narzekają matki, bo boją się o swoje dzieci.
Najwyższa trawa jest przy blokach na ulicy Długiej 1 i 5.
Z uwagi na lekceważenie przez Burmistrza próśb Mieszkańców, proszę pracowników odpowiedzialnych za ten teren o zajęcie się tym tematem.
PAWEŁ GĄSIORSKI














Myślę,że ta sprawa wpłynie na koniec kariery Pani Burmistrz zdecydowanie. Jak Al Capone,którego dorwali nie za najważniejsze występki,tylko za podatki. A teraz poważnie – Panie Redaktorze, można odnieść wrażenie,że się Pan czepia. Prawdopodobnie w najbliższym czasif i tak by to skosili,no ale Pan wtedy napisze,że to dzięki interwencji.
KN kANTOR… W tamtym roku skosili dopiero po interwencji P. Gąsiorskiego.
W tym wysilili się tylko na skoszenie terenu placu zabaw. Cała reszta została zarośnięta trawą i krzakami.
W tych terenach jest mnóstwo żmij. A dzieci wejdą wszędzie.
Szymańska za takie zaniedbania bierze tak ogromną pensję wstyd!
No redaktorze z Bożej łaski działaj
Mieszkańcy bloków w większości bezrobotni mogliby sami zawinąć rękawy i wziąć się do roboty, ale po co ? Lepiej nie płacić czynszu, odpoczywać i zadzwonić do redaktora niech Szymańska przyjdzie z kosiarką wieczorem i skosi, bo przecież nie będzie specjalnie zatrudniać do koszenia przy blokach w których większość zalega gminie duże pieniądze panie redaktorze w ramach inicjatywy społecznej niech pan zmotywuje tych ludzi do pracy wokół swojego domu, a nie tak siedzą i czekają aż ktoś przyjdzie i im zrobi wstyd, a pan jeszcze taka postawę promuje zamiast potępić . A u pana na podwórku tez Szymańska kosi czy pan sam wsiada na kosiarę i do roboty ?
Miałem napisać to samo.Często jadąc przez osiedla w Blachowni widzę, jak przy zadbanych blokach pracują mieszkańcy.Sadzą drzewka, sieją trawę, stawiają jakieś ławeczki, stoliczki itd.Niektóre bloki i ich otoczenie są naprawdę pięknie zadbane.Jest jeszcze jedna rzecz, ważniejsza od tych trawek i krzaczków, to integracja mieszkańców.Łączy ich wspólna praca,
odpowiedzialność za ich maleńką ojczyznę, i siłą rzeczy tworzy się pewnego rodzaju wspólnota.Nie do przecenienia.
A ja napiszę to samo, co w zeszłym roku – od kiedy to bez odpowiedniego pozwolenia wolno wykonywać jakiekolwiek prace na nie swoim gruncie?? Kto poniesie odpowiedzialność, gdyby coś się – odpukać – stało?
To nie jest, mądry bodzio., 2 metry od murów bloku. To nie jest teren jakiejś wspólnoty.
No i jeszcze trzeba mieć odpowiedni sprzęt i pieniądze. Nawet kos za darmo nie rozdawają w sklepach. ;)
Ja bez pozwolenia i uprawnień koszę za moim płotem gminne, więc tez mogłabym prosić Burmistrza, ale chcę mieć ładnie i koszę. Nic by się nie stało gdyby mieszkańcy dbali sami o teren wokół swoich mieszkań.
Następna, która nie rozumie istoty rzeczy i zakresu prac. A wypowiada się o pasku przydrożnej gleby zapewne. ;)
Ciekawe, co by było, gdybyś miała chodnik przy drodze. Napiszesz nam?
Po wypowiedzi jestem stąd wiem, że ten człowiek całe życie mieszkał w blokach (z całym szacunkiem dla innych ich mieszkańców), nigdy nie miał nic swojego, nigdy nie ruszył dooopska, żeby cokolwiek zrobić ponad to, co musi.Siedzieć przed kompem i ględzić trzy po trzy jest pierwszy.Nie trzeba się wysilać.Stąd ma takie, a nie inne zdanie na temat prac które można wykonać za darmo, na rzecz gminy czy sąsiada.Jak zwykle, każdy ruch małym palcem u nogi musi być podparty pozwoleniami, certyfikatami,wnioskami,prośbami i toną innych papierów.Komuny z tego typu ludzi się nie da wyplenić.Określenia które ciśnie mi się na język nie napiszę.
a” maciunszka” gdzie jest?może weżmie sie ta baba do roboty,bo narazie to tylko pisze jaka to dobra a inni żli….jakos nie slysze by w innych sołectwach narzekali na trawe,
Gdzie jest sołtys czy radny z tamtego terenu?? Przecież Szymańska sama tego nie skosi, bo jej na tych ludziach nie zależy. Dajcie im kosiarki i na pewno sami sobie poradzą!! A jak nie chce to niech wyśle tam swoich urzędników!!
sami to oni mogą narzekać bo bez zgody gminy nic nie mogą. skoro gmina ma ich w dupie to co im się dziwisz?
Blachownia jest tak zasrana przez psy i pijaków gdzie są ścieżki spacerowe przy stawie że nawet więźniów trzeba zatrudnić do utrzymania czystości :) ale przecież tam nikt nie zalega z żadnym czynszem i wszyscy pracują. Co więcej robią wszystko koło domu….więc z kad ten bałagan. I przymus łapania się już takich środków by oczyścić teren ?:)
Uwielbiacie narzekać… Wasza cecha taka, kto jest radnym na łojkach? Hmmm maciązka ma tyle do gadania co kura przed niedzielnym zabiciem… Radni coś mogą ale mają to w dupie i Liżą Sylwii stopy… Tak to działa kochani więc po co te gadki…
Przykro mi kochany Wyborco z Miodowej, ale w tej sprawie to jednak Sołtys ma coś do gadania. To jego teren, choć nie własność. To jego prerogatywy, aby interweniować i u prywatnych właścicieli o zachowanie porządku, jak i u urzędowych właścicieli.
I być może gadała (według ciebie pewnie gdakała), ale została olana. ;) A od dawna wiadomo, że na wszystko musi być papier! ;) jeśli nie realny, to chociaż elektroniczny.
Tak tak może więcej od radnej emerytki? To że popczyk jest od Ujmy nie świadczy że się sprawdza na swoim radnowskim stołku….. Czasami może warto trochę obiektywizmu
No przykro mi,że Pani Szymańska nie tylko nie załatwiła skoszenia,ale też nie pilnuje dzieci osobiście gdzie wchodzą. Ludzie,obudźcie się,nie zachowujcie się jak nie odpowiadające za nic małe dzieci! Za to,gdzie chodzą dzieci odpowiadają RODZICE,a nie Pani Burmistrz. To,że teren jest zaniedbany to odrębna kwestia. Za niedopilnowane dzieci fala krytyki powinna spłynąć na ich opiekunów.
Zapytam tak normalnie … KN Kantor, ile własnych dzieci wychowałeś?
Tak w ogóle to mam wątpliwości, czy byłeś kiedyś dzieckiem i czy widziałeś kiedyś wieś. ;)
Pomijam już fakt, że temat jest jednak o czym innym. ;)
A ja mam wątpliwości,czy cokolwiek widziałeś. Jeżeli nie rozumiesz mojej wypowiedzi to trudno.
Pisz dalej.Z jestem stąd można prowadzić jałową dyskusję przez miesiąc i co? G, że się tak wyrażę.On uwielbia robić z igły widły i ciągnąć tematy (zwłaszcza błahe) w nieskończoność.
W końcu to nic nie kosztuje, wysilać się nie trzeba itd.Ale tutaj chodzi o coś innego, można się dowartościować, oraz stać się idolem dla klakierów tego forum, trochę mniej sprytnych.
Których?Wszyscy wiedzą.
Do pana lub pani o podpisie ja…co pisze ze większość tu nie płaci czynszu itp…po co się wypowiadasz jak tu nie mieszkasz.nie stety dla ciebie większość płaci tu za czynsz i dba i kosi trawę w miejscach które zostało im przydzielone czyli za blokami przy szopka i garażach jest przykoszone jak na polu golfowym i co po niektóży co mają ogródki z przodu tez maja wykoszowe. No ale nie da się ukryć ze cześć od ulicy to tragedia.ludzie patrzą i mówią ze tragedia.no ale niestety trawę w tym roku skosili tylko raz i to tylko na placu zabaw na którym stoi jedna chustawka i to ledwo co
na 15 dzieci.tak to właśnie nasza burmistrz dba.a niby to jej teren bo mieszka nie daleko.jeszcze tu chciała nam składowisko odpadów zrobić.dla informacji każdego komentujacego my mieszkańcy walczymy piszemy i prubujemy podnieść trochę wizerunek naszych aż 3 bloków.lecz niestety każda próba kończy się odmową wiadomo gdzie…a ty panie redaktorze nie przesadzaj z ta trawa te 3 bloki mają większe problemy chodźmy porządny plac zabaw dla dzieci bo jest ich tu sporo…moje też..ocieplenie bloków…..ogrodzenie.niby koszt śmieszny bo ile może kosztować 200 metrów siatki bo słupki już są …..no ale niema kasy na to nie?a na zespół muzyczny weekend jest….na 3 bloki dostaliśmy 1 kosiarkę z marketu na prąd co ledwo po prostym terenie jeździ a co dopiero po tych charpeciach przed blokam to niema wogule opcji koszenia.piszesz ze mieszkańcy powinni sami dbać. OK sam bym tu ogarnął wszystko ale ku*wa czym?????**ujem? Może mam jeszcze kupić sprzęt kosic tracić czas a na końcu ta trawę zjeść bo pojemnik na odpady tego typu odpady mamy 200 litrowy bodajże.ja nie wymagam cudów ale tym dzieciom powinni zrobić ten plac zabaw to według mnie teraz piorytet ale jak zawsze nic się nie zmieni jak zawsze…czy to Szymańska czy inny tamten co był i co będzie zawsze w dupe mieli i będą mieli te bloki i teraz nachodzi mnie myśl po co ja to pisałem jak i tak nic się tu nie zmieni..wołanie o pomoc?być może?
..zajebisty wpis nicka mieszkam tu,ha ha ha.bardzo mi przypomina wpis o dostojnym ujeżdzaniu ogiera Jantara..ha ha ha.
Dzieki interwencji naszej Pani Sołtys i współpracy z mieszkańcami trawy zostały skoszone i jest pięknie nie mam nic do Pana ale termin był ustalony juz wczesniej zanim ten artykuł ujrzał światło dzienne ale dziekujemy ze Panu również zalezy na naszych blokach
właśnie przejeżdżałem przez Łojki i wszystko ładnie skoszone brawa za interwencję!
Bloki,kopalnia to moje dzieciństwo.Obecnie żal patrzeć na zaniedbane bloki oraz teren w okół budynków.Widziałam taki teren koło Borne-Sulinowo po opuszczeniu koszar przez Armie Radziecką.Wstyd!!!! Teren w okół bloków powinien być ogarnięty ładem i porządkiem.Władze powinny poprosić mieszkańców bloków o zagospodarowanie i dbanie bo to jest ich świat i życie. Nie wierzę że gdyby Urząd Komunalny dał przykład ludzie nie wzięli się za robotę.Musi być ktoś kto poderwie ludzi do pracy.Przecież Ci ludzie płacą komuś czynsz więc gdzie są Ci ludzie co pobierają pieniążki??? Wstyd!!!!!!