Pamiętacie ile było hałasu o zadłużaniu gminy przez poprzednie władze Blachowni? Dziś możemy oficjalnie napisać, że Sylwia Szymańska w dwa lata swoich rządów zadłużyła gminę na ponad 4,3 mln zł. Właśnie zostały ogłoszone wyniki za udzielenie kredytu długoterminowego. Sylwia Szymańska zadłużyła w tym roku gminę na kolejne 2 000 000 zł, ale ostatecznie za ten kredyt zapłacimy 2 348 551,46 zł.
Szymańska w 2017 roku zamierza zaciągnąć kolejne dwa kredyty. Pierwszy na kwotę 2 500 000 zł na pokrycie występującego przejściowego deficytu budżetowego, drugi na 3 000 000 zł na sfinansowanie kolejnego deficytu. Obsługa tego kredytu będzie co najmniej na poziomie 1 500 000 zł, co oznacza łączne zadłużenie przez Szymańską na kwotę 7 000 000 zł w samym 2017 roku.
Suma wszystkich zaciągniętych kredytów za rządów Szymańskiej wyniesie 11,5 mln zł i osiągnie poziom ponad 24 mln zł! Przy realnym budżecie na poziomie 38 mln zł, Blachownia wkrótce będzie mieć problem z nowymi inwestycjami, gdyż po rządach Szymańskiej nie pożyczy Blachowni pieniędzy.
Poniżej wyniki przetargu na kredyt na kwotę 2 000 000 zł. Wygrał go Bank Spółdzielczy w Konopiskach, który za obsługę tego kredytu weźmie tylko 348 551,46 zł.
PAWEŁ GĄSIORSKI




“Nie wyobrażam sobie aby zadłużać jeszcze bardziej Blachownię” pamiętacie te słowa Szymańskiej? Idealne
Panietamy, mieszkańcy jej tego nie zapomną !!!!!
“mieszkańcy jej tego nie zapomna”…. kazdy tak pisze ale co z tego ze za 2 lata jej nie wybierzemy przez te dwa lata tak zadłuzy gmine ze przez kolejne kadencje nic nie bedzie robione bo nie bedzie za co. Poprostu masakra
Co się dzieje z tymi pieniędzmi z kredytu??
WINNI SĄ TUTAJ RADNI KTÓRZY PODEJMUJĄ UCHWAŁY O ZADŁUŻANIU GMINY.Bez uchwały radnych burmistrz nie zaciągnęłaby ani jednego kredytu!!!
niestety winni są tutaj wyłącznie ludzie, którzy wybrali takich a nie innych włodarzy. Jeśli ktoś choć przez chwilę, przed wyborami, by pomyślał, przeanalizował głoszone postulaty i poziom ich realności, to władza w gminie wyglądałaby inaczej. A tak… mamy decyzje opierające się o ploteczki, pomówienia, mściwość, zawiść, zazdrość, prywatne niechęci oraz “prywatne sympatie”. Efekt nieodpowiedzialnych ludzkich wyborów mamy widoczne na każdym kroku. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej dumna z tych wszystkich wyborców, co to chcieli pokazać Ujmie, że jest niczym (tymczasem Pani Ujma bez Blachowni sobie jakoś radzi, Blachownia bez niej już niekoniecznie – a za kilka lat wcale).
Csłe szczęście, że za dwa lata ich już nie będzie!!
Nie możecie nawet marzyć, że Wy będziecie i Ujmowa powróci. Niech ona w tej Nowoczesnej z Renią pokażą co zrobią. Za dwa lata Pani Sylwia zrobi dla ludzi tyle, że znów ją wybiorą.
Ela a zastanawiasz się po co Ujmowa miałaby tutaj wrócić? Jaki byłby sens jej powrotu? Szans w wyborach na burmistrzach praktycznie nie ma. Jest szefową tego ugrupowania na śląsku, ona raczej mierzy wyżej. Burmistrzem będzie ktoś inny, na pewno nie ktoś z obecnie rządzących.
Mam nadzieję że ani jedna z nich za dwa lata nie zostanie wybrana ponownie
Jedna ślizgała się na osiągnięciach poprzednika,a druga na niespełnionych obietnicach się ślizga m.in.o niezadłużaniu większym gminy.
Osiągnięciach poprzednika? Z całym szacunkiem ale to było tylko 2 i pół roku. W tym od maja 2007 wspólna praca z p. Ujmą jako Sekretarzem. Fakt, gdyby nie to nieszczęście, gdyby Pan Nowak mógł popracować przynajmniej dwie kadencje, a nie 2 lata, pewnie mielibyśmy trochę więcej. Pytanie tylko, czy by nie przeinwestował. To za Jego czasów zaczęliśmy brać sporo kredytów. Ale innej drogi nie było, aby ruszyć z inwestycjami i wchłonąć trochę grosza z Unii.
W tym kontekście opinia, że Jego prawa ręka i następczyni ślizgała się na Jego osiągnięciach uważam za nieprawdziwą i nieuprawnioną.
Ela! Obudź się! Jeśli ktoś nie potrafił przez dwa lata coś osiągnąć, poza ośmieszaniem się, to tylko naiwni mogą uważać, że coś się zmieni.
Przykład Pana Zdzisława jest tutaj symptomatyczny. Po zastoju z czasów pani Żak można było? Można. A p. Szymańska miała prawie komfortową sytuację. Wiele rzeczy miała przygotowane i z nich czerpała. Nawet w sposób wredny sobie przypisując to, co zrobiła poprzedniczka.
Do tego stopnia, że na zasadzie na złość mamie odmrożę sobie uszy, lekką ręką wypłaciła 700000 partaczom od hali.
Jeżeli w naszej gminie nie będą zaprzestane “prywatne wrogości” pomówienia a Pani BURMISTRZ nie przestanie faworyzować prywatnych sympatyków może nie być wcale tak słodko, nawet dobry gospodarz w takiej sytuacji może ponieść klęskę. A hala jest niewypałem za który powinni ponieść konsekwencje winni? Czyż nie było nadzoru budowlanego.
Tyle tylko, że winnych mógłby – być może, bo i to byłoby już niezwykle trudne – ustalić sąd. Z czego zrezygnowała obecna władza, bośmy bogaci.
Jakiś nadzór był i błędy wskazywał. Sporo poprawiono, przynajmniej teoretycznie. Przecież znikąd nie wziął się spór z wykonawcą, prawda? A może przypomnisz nam, kiedy rozpoczęto budować halę? Bo już wtedy zaczęły się problemy.